Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Są takie małe ludzkie smętki,
Co się wpychają w życia chwile.
Oblepią Ciebie puchem miękkim,
Albo obsiądą - jak motyle.

Jeśli dopadną Ciebie w pracy,
To gdzieś robota Ci ucieka.
A ty przystaniesz, się zapatrzysz,
Szczęśliwych chwil wracają echa?

Albo obsiądą Ciebie w domu,
Zerwą z łańcucha codzienności.
Żal Ci obietnic danych komuś,
Tych wspólnych smutków czy radości.

Odgoń natychmiast takie smętki.
Postawą objaw się radosną.
Bliskim czułości okaż więcej.
Bo czułość - jest miłości wiosną.

Opublikowano

"Co się wpychają w życia chwile"-chyba spójniej będzie, skoro smętki, to czemu obsiadaja jak motyle, skąd ta metafora?, a puch mietki. Pewnie chodzi o oblewanie gorącą słołą i obtaczanie w pierzu, hihi, "Objawianie postawy"-nie z tej bajki, co to za recepta, co to za motto, "jak smętki dopadną - bliskim okaz odrobinę czułości", jakieś takie wpisane w swoisty katharsis? No nie wiem, nie wiem, "dziewiątka", tylko rymy "radosną"-"wiosną", aż mnie. Ale to jeno subiekt. Z drugiej strony do zachwycenia trzeba mysli pewnej, a wiersz sprawia wrażenie, jakby się zamiar wyklarował dopiero po pierwszej zwrotce, ta nietrafiona metaforyka jakoś tak mnie wysadziła z siodła smętkowania i autorskiej rady na "krzesanie z siebie iskier czułości". Jak dla mnie bzdet. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C.    Czuć morze, czuć wiatr i  czuć, że coś się tu wydarzyło. Wiersz dynamiczny, pełen blasku i morskiej energii. Świetna metafora "rogu obfitości frontu atmosferycznego". Tekst, który płynie jak na pełnych żaglach”. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Jest dokładnie na odwrót. To podświadomość nie może poradzić sobie z podmiotem, który zalewa ją kolejnymi betonowymi kopułami, jak dymiący reaktor. A tenże jest nie do ugaszenia i zawsze upomni się o swoje.     Nawiązanie do psychologii głębi pokazuje zdezorganizowanie podmiotu, któremu już pomieszały się maski i tarcze.     Przyroda nie jest w tym utworze źródłem poznania - ani własnych praw (praw natury), ani samego siebie (czyli człowieka przez człowieka). Jej przewidywalność nudzi i odbiera naturalną ciekawość świata oraz pragnienie rozwoju duchowego. Odkrywanie tajemnic nie sprawia radości, gdy nie ma już nic do odkrycia w rzeczywistości dawno rozszyfrowanych kuglarskich sztuczek.   To utwór o próbie zdefiniowania własnego statusu wobec wewnętrznego chaosu i zewnętrznej deprywacji poznawczej. Dwie ślepe uliczki - empiryzm i psychoanaliza nie dają jednoznacznej odpowiedzi na problemy ontologiczne (czyli o sens, prawdę, itd.)  Kluczem byłoby dotarcie do wspomnianego przeze mnie na wstępie reaktora, do samego jądra ciemności. Junga poczytaj.   AH  
    • „Złośliwa pamięć” Wpadłeś na pomysł, całkiem fajniutki, lecz go straciłeś — analiz skutki. Siedzisz i myślisz, przypomnieć nie możesz, myślami szukasz — no niech to! O, żeż! Prawie już masz, na końcu języka, prawie go trzymasz, lecz znów umyka! Wracasz do miejsca, w fotelu siadasz, „to tu go miałem” — do siebie gadasz. Patrzysz po ścianach, grzebiesz w pamięci, oczy przymrużasz, grymasy kręcisz. Pustka — uciekło, choć w głowie było, nie pierwszy raz się tak przytrafiło. Drobnostka — mówisz — czasem się zdarza, powróci samo, jak ksiądz do ołtarza. Ale nie wraca, całkiem przepadło, jak kamień w wodę, do studni wpadło. Na bok spoglądasz, lecz wciąż przyćmienie, zgubiłeś właśnie i całe myślenie. O czym myślałem? Przymrużasz oczy, ciężko przypomnieć — pustka mózg toczy. Znów mózg odpalasz, błądzisz myślami, do siebie gadasz, stukasz palcami. Mija czasami godzina namysłu, nim wreszcie nastąpi nawrót pomysłu. Chociaż i bywa, że już nie wraca — pamięć złośliwa na zawsze go straca. Leszek Piotr Laskowski.
    • @Migrena   Wiersz zaciera granicę między ciałem a żywiołem - sól, piasek, fale i oddech tworzą jakby jedność. Tu jest bliskość, która jest gwałtowna, desperacka, potrzebna jak powietrze. On szuka w niej czegoś żywego, ona ciągnie go głębiej. A morze jest świadkiem, który pamięta, ale milczy - to piękny obraz. Świetny tekst!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @hollow man Bracie witaj w Klubie łzawych wierszy! :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...