Wiktor G. Opublikowano 25 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2006 Stara cholera w oknie naprzeciwko poluje na sensacje Na ulicy bura suka skamle kopnięta Sztućce na miejscu woda kapie z kranu W ciszy pustego domu odmierza tlen w płucach Oczy krążą ślepo usta milczą ruchomo wstaje słońce za miastem.
Ewa Rajska Opublikowano 25 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2006 a co ma do tego słońce? i nie łapię, czyje te płuca, oczy i usta są. tego, kto ogląda wschód za miastem, czy tego, kto ogląda go na osiedlu? czy może ogląda na osiedlu, a chciałby za miastem? nie łapię przesłania, aczkolwiek fajnie się czytało:) pozdrawiam serdecznie ER
M._Krzywak Opublikowano 25 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2006 a ja złapałem - opis sytuacji z perspektywy mieszkania. I co ciekawsze - nie jest to zły wiersz. mnie tylko jedno nie pasuje: W ciszy pustego domu odmierza tlen w płucach Oczy krążą ślepo - nie do ładu, nie do składu Ale jakas myśl została pzrekazana. W porządku. pozdrawiam.
Dark Y Opublikowano 25 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2006 hmmm :] no ogólnie to przesłanie do mnie dotarło :) może dlatego że mieszkam na "blokowisku" :) jednak co do formy :) hmmm... forma mi do gustu poprostu nie przypadla :] ale pozdrawiam, Y
Tali Maciej Opublikowano 25 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2006 a dla mnie nie ma w tym wierszu ani konkretnej treści która by mogła zatrzymać na dłużej ,a co do formay to aż się prosi o jakąś pracę nad tekstem wiersz sprawia wrażenie jeszcze ciepłego, jakby opublikowanego zaraz po napisaniu tym razem na nie pozdrawiam
Wiktor G. Opublikowano 26 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Droga pani Ewo. Słońce jest tu najważniejsze. To wiersz opisujący wschód słońca z perspektywy osoby mieszkającej w mieście. Płuca, oczy i usta także są tej osoby. Sam wschód jest kulminacją wiersza, ponieważ „podmiot”(w sensie ja) wyczekuje na niego. Nie jest to opis pragnienia oglądania wschodu za miastem, ale gwarantuje że na „wolnej przestrzeni” wygląda on o wiele lepiej. Pozdrawiam.
Wiktor G. Opublikowano 26 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z formą dopiero eksperymentuje. Dla tego może ona nie być dobra. Ale tak na prawde wszyscy się rozwijamy. Postaram się popracować nad formą, jednak większą wagę przywiązuje do treści. Pozdrawiam
Wiktor G. Opublikowano 26 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Musze panu przyznać racje. Nie był to stary wiersz, bo miał dwa dni. Jednak uznałem, że już niczego nie chce w nim zmieniać i tym samym był gotowy do publikacji. Pozdrawiam.
Wiktor G. Opublikowano 26 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zero to też nie jest źle. Źle to by było gdyby podobało się wszystkim. Pozdrawiam
Ewa Rajska Opublikowano 26 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. po pierwsze bez 'pani' poproszę:) to teraz wiem, czemu nie zrozumiałam tego wiersza. ja po prostu oglądam wschody na tle pięknych pól na równince:) a na horyzoncie zamiast starej cholery mam pagórki:) hehe, a to że na wolnej przestrzeni wygląda lepiej to mało odkrywcze:) no ale nie ważne:) pozdrawiam cieplutko i niemiejsko! ER
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się