Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A ilu wielkich skonczylo w wariatkowie, na stosie lub na "leczniu klimatycznym"? Czesto cos pojmowalnego jako "glupota" w istocie jest szerszym spojrzeniem, ale w zschematyzowanym i skonwenansowanym swiecie trudno jest odroznic jedno od drugiego. Teorie Einsteina i Newtona sa przeciez zupelnie rozne, a kazde mozna sprawdzic empirycznie... Dlaczego? Bo roznia sie skala doswiadczenia i... "ranga geniuszu". P.S. O problemach Einstaina z cialem pedagogicznym chyba nie trzeba mowic...

sandra1201 napisał(a) 2004-10-21 15:26:51

Opublikowano

Einsatzgroupe


W gęstej mgle karczmarz pejsaty stoi,
do karczmy prosi - wódkę darmo stawia.
Na nadpalonym szynkwansem jarmułka wisi
pośród okopconych zabawek i gumy do skakania.

Nigdzie usiąść, wszytko popalone ludźmi
starymi młodymi złymi dobrymi.
Piszczele stosem kładą sie pod ścianami
ksiąg mędrców i proroków narodu.

W powietrzu wiruje proch, ludzki?
- nie wiem. Goldwasser pali krtań -
mówić nie pozwala. Cadyk z rabinem
oszaleli w te dni, teraz tańcza fokstrota.

nOE-gD gDAŃSK 18.03.2006 [email protected]

Opublikowano

noe - nawet tutaj musisz wiersze wklejać? :D

zauważ, chłopie, że ty nawet poprawnego zdania po polsku sklecić nie umiesz.

Ja mam dla ciebie propozycje - www.nieszuflada.pl - to jest chyba najbardziej "profesjonalny" portal poetycki (chociaż ja np. w to wątpię :P) - zamieść tam parę wierszy i wtedy, na podstawie komentarzy, wyrobisz sobie opinię na temat własnej twórczości, ok?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



panie Mikołaju, nie sądzi pan chyba, że tak wrazliwy poeta jak noe, ktory stęka 6 strof o kobiecie w swoich wypocinach tak nazwałby damę. On sie po prostu pzredstawił, wiosna idzie po prostu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Sylwester_Lasota Ojtam, ojtam.  Dzień dobry Sylwestrze, dziękuję :)
    • Przyszła zima niby jesień przegoniła   aby zieleń tego świata przykryć lodem   wciąż za szybko niczym pędem choć spóźniona   jednak w czasie w białym puchu tak jak matka   co to biedę swej dzieciny swymi dłońmi   okryć chciała by tę nędzę co świat widzi   choć na chwilę zatrzymała.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • S: „Kocham cię” to nie zgoda, żebyś sięgała po mnie tylko wtedy, gdy drżysz.   F: A moje „kocham” nie jest schronieniem, dla twoich wahań ukrywanych pod słowem troska. S: Nie jestem podstawką pod twoją samotność, ani miejscem, gdzie zsypujesz okruchy swego lęku.   F: Nie szukam kogoś, kto mnie uniesie, tylko kogoś, kto nie odstawi, gdy zobaczy pęknięcie.   S: W tym duecie nie chcę być spodkiem, przesuwanym tam, gdzie akurat ci pasuje.   F: A ja nie chcę być filiżanką, którą się stawia ostrożnie, ale nigdy nie bierze do ust.   S: Relacja to nie blat stołu, na którym muszę stale uważać, żebyś ty czuła się stabilnie.   F: Ja tylko próbuję nie spaść z krawędzi, kiedy ty milczeniem studzisz wszystko, co jeszcze jest gorące.   S: To, co nas łączy, nie jest już miłością, tylko mapą miejsc, które kruszysz ciężarem twoich potrzeb.   F: Moim błędem było wierzyć, że dasz mi ciepło, którego sam nigdy nie umiałeś utrzymać.   S: Nie jestem naczyniem do napełniania. Jestem tym, co zostaje, gdy przestajesz pić i odstawiasz mnie na bok.   F: Nauczyłam się, że mogę stać bez ciebie.   S: Nie zauważyłem momentu, w którym przestałem być potrzebny.   F: Bo zawsze byłeś potrzebny - tylko nigdy obecny. Po prostu - jesteś już zbędny. 
    • @infelia Ten wiersz to ciepła, intymna scenka małżeńska. Kontrast między przyziemnym początkiem (serial, ziewanie, poduszka) a lawiną wspomnień, która nagle wybucha. To bardzo realistyczne - właśnie w takich chwilach, na granicy snu, wracają najważniejsze obrazy. Koniec jest świetny - on śpi (albo udaje), a ona „powspomina smak pierwszego całusa" - i zaraz wraca do prozaicznego „oddaj kołdrę". To, co jest między romantyzmem a codziennością to istota długiego związku. Wiersz pełen ciepła o miłości. Bardzo mi się podoba! :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...