@Poet Ka
Brzmi jak wspomnienie.
Ale nie tylko sentymentalne.
To wspomnienie o utracie subtelności.
O tym, że coś kiedyś było bardziej „prawdziwe”, a teraz wszystko wpada w jeden beat, jeden schemat.
I ta czarna orchidea…
może do dziś jest gdzieś schowana.
Jak coś, czego się nie chce oddać światu, żeby nie zostało spłycone, ale nie wiem czym była, czym jest.
Płynę
A w ustach sól
I nie docieram do brzegu
Nie czuję już więcej
Żadnych płatków śniegu
Gdzie jestem?
Czy to zawieszenie?
Czy oczyszczenie?
I dlaczego to nie jest sen?
Dlaczego gubię powoli tlen?
A wszystkie zegary świata
Wybijają wciąż tylko północ