Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dwie szafy - jedna obok drugiej,
takie same i tak jednakowo bliskie.
i niby domyślać się mogą, co w nich
pochowane, ale niewiedza jest

blogosławieństwem.dziękuję za nie.
dobrze jest nie wiedzieć co masz w środku
i co sobie myśleć zachciewasz!
no bo przecież jestem obok.

I spoglądam co jakąś wieczność,
przez wieczność na rączkę twoją,
drzwiczki lekko uchylone.
przepraszam, że nie wiedzieć nie chce!

tak naprawde nie interesuje mnie ten kancik,
uśmiechnięty od godziny i trzech minut.
nic a nic. niewiedza jest błogosławieństwem.

Opublikowano

dwie szafy - jedna obok drugiej,
takie same i tak jednakowo bliskie.
i niby domyślać się mogą, co w nich
pochowane, ale niewiedza jest

blogosławieństwem.dziękuję za nie.-------- "ę"
dobrze jest niewiedzieć co masz w środku!--------nie wiedzieć osobno, nie z czasownikami i bezokolocznikami osobno, chociaż nie zawsze
i co sobie myśleć zachciewasz!---------- "ć", "sobie myśleć zachciewasz"--- fatalnie gramatycznie
no bo przecież jestem obok, tak iblisko.------ albo "obok" , albo "tak blisko" bo to jest to samo!!!!

I spoglądam co jakąś wieczność, ---------- bez "tak", wieczność
przez wieczność na rączkę twoją,---------- wieczność - powtórzenia
drzwiczki lekko uchylone.
przepraszam, że niewiedzieć nie chce! ---- nie chce czy "nie chcę", jeżeli interpunkcja to wszędzie, przed "ż" przecinek, nie wiedzieć!

tak naprawde nie interesuje mnie ten kancik,
uśmiechnięty od godziny i trzech minut.
nic a nic. niewiedza jest błogosławieństwem.

Za dużo powtórzeń, partykuł.... Pozdrawiam.

Opublikowano

koncept ciekawy-poza tym dobrze ze nie starasz sie pisac wydumanie tylko robisz wielka metafore szaf;) ...niestety zabtaklo warsztatu-miejscami topornie napisane, ale sam pomysł po jakims "przemeblowaniu" slownym dobrze byloby wykorzystac;) (apeluje o wiecej niedopowiedzen;)

POzdrawiam
Agata

Opublikowano

Panie Mikołaju: nie wiedzieć to chyba tak jak: nie śpiewać, nie siadać, nie pluć, nie chodzić- to z bezokolicznikami czyli formami odczasownikowymi, ale też: nie wiadomo- od przysłóka, ale już niewiadomy- razem z przymiotnikiem od rzeczownika wiadomość( nie zawsze też) bo już - nie umyty( od czsownika umyć)- osobno. To tyle. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję :)
    • @andrew On zauważy każdego deszczem  słońcem  i mrozem da co potrzebne kolego a nawet czasami podpowie   pomoże fartem przypadkiem szczęściem przygodą  i losem i dobra twojego pragnie więc chwal Go  czynem i słowem :))
    • @Marek.zak1 nie zrezygnowałabym z anioła:)
    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Wierszopata   łopatą wyrzuca z siebie nagromadzone słowa.   Warstwa po warstwie usuwa je z siebie. Żeby nie powiedzieć — pozbywa się swoich neologizmów, odkładanych przez lata.   Podrzuca je mądrze drzewom. Te potem szumią lasem,   że te wszystkie słowa jakby bledną, że muszą więdnąć, odchodzić i opadać.   Wierszokrata   Łamie kości, rymem rzuca prosto w gości.   Kracze zgodnie, puszcza słowa na przechodnie.   Jak neuropaci, płaci blichtrem.   Rzadko szybko, często za nic.   Jak furiata. Pisze dużo, zwięźle splata.   Jest jakby inny, lecz tak samo obcy.   W świecie, który dopiero się wykuwa.   Pisarzoholik   Wywodzi się z holistycznej wizji pisania.   Z nieuniknionego dążenia do całonocnego pisania właściwego.   Świat przez całą noc jest pochłaniany w ogromnych ilościach.   W postaci obserwacji, obrazów, rozmów i słów,   przyjętych w różnych dawkach.   Po to, by o świcie został przetworzony na użytek swój i wszystkich spragnionych.   Rymokrata   Usychały z suchot klony w parku i skrzeczały czarne wrony we folwarku.   Że świat się kurczy i zawęża. Połykany jest on dziś jak wąż przez głowę węża.   O ziemio spopielona, kraczmy jak i one. O świecie nieskończony, ty masz przecie cztery strony.   Metaforysta   Matematyczno- rytmiczny Rymokrata.   Do niepogody ducha dodałbym gorącego uczucia.   Z ośnieżonych szczytów zimowego lata.   Zastosował wszystkie wzory na ułamek świata,   gdzie święte jęzory palą w grdykę jak metaxa.   Narodził się z popiołu spopielony Feniks i próbuje latać.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...