Luthien_Alcarin Opublikowano 4 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2006 każda z chodnikowych płyt wydaję się zdarta - jak obcas przy moim lewym bucie (coraz mi do niego bliżej - nim wstaję co rano) w wysokich pantoflach nie wolno grać w klasy – dlatego z dziesięciu nakazanych nie wybieram żadnego bo los nie jest wolną wolą to czerwono- białe światło na skrzyżowaniu (a skrzyżowanie jest tu najbardziej dosłowne) są na nich prorocy gdy przechodzę nie patrzą na zdarte buty wszyscy po hebrajsku spuszczają oczy by zachować twarz na każdym fragmencie golgoty
Luthien_Alcarin Opublikowano 4 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2006 wydumany wyduamny wydmuany-tak to misię nie podoba itu przydałoby się jakieś dobre słowo;)
Eugen De Opublikowano 5 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2006 każda z chodnikowych płyt wydaję się zdarta - jak obcas przy moim lewym bucie (coraz mi do niego bliżej - nim wstaję co rano)---czyli wstajesz obcasem? analogia do lewej nogi? w wysokich pantoflach nie wolno grać w klasy – dlatego z dziesięciu nakazanych nie wybieram żadnego los nie jest wolną wolą - to czerwono - białe światło na skrzyżowaniu (a skrzyżowanie jest tu najbardziej dosłowne) są na nich prorocy - gdy przechodzę nie patrzą na zdarte buty wszyscy po hebrajsku spuszczają oczy by ---- co to znaczy spuszczać oczy po hebrajsku? zachować twarz na każdym fragmencie golgoty Pozdrawiam.
Luthien_Alcarin Opublikowano 5 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2006 wstep-tak ajk sugerowałes, a spuszczac oczy po hebrajsku- tak biblijnie (tu miało być ironicznie z ukazaniem zaklamania)- a co z "wyprostowaniem całości"? tzn nie moge narazie jakoś pozbyc się patosu-drazniacy dosyc Dzięki ze wpadłes Pozdrawiam Agata
Roman Bezet Opublikowano 7 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Marca 2006 "każda z płyt chodnikowych wydajE się" (była niepotrzebna inwersja i ę ;) - chyba, że to o peelce? ;| Chyba wiersz potrzebuje jeszcze dojrzewania - mam wrażenie, że zbyt wiele starasz się w nim zmieścić, tzn. pdoba mi się (jak w Marzannie już pisalem) pogłębianie, ale - błagam ;) - nie zaplącz się w wielosensy tylko dla nich samych. Wrócę tu jeszcze - może poczekać kilka dni? pzdr. b
Luthien_Alcarin Opublikowano 7 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Marca 2006 czekałam na Twój koemntarz-czekałąm i usychałam.... wiersz (??) na razie beznadziejny- jestem świadoma.. ale chodzi za mna pewien obraz (i wcale nie ejstem tutaj nawiedzona) i za chiny nie mogę go lekko poprowadzić-tzn jakos go poupychac w miare znośnie w wersy. dzięki za pomoc i mam nadzieje ze jeszcze mnie tu odwiedzisz (drogi panie;)) POzdrawiam Agata
Roman Bezet Opublikowano 11 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2006 próba rozprostowania przebiegu wiersza (należy się liczyć z niezbędna redukcją ;) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W zasadzie wywaliłem tylko alzuję do "zgranej płyty" Zastanawiam się nad zamianą 'fragmencie' na 'momencie'. Czyżby peelka naprawdę utożsamiała się z z Ukrzyżowanym? Droga pani!... ;) pzdr. b PS. To tylko moje 'widzenie' tego "obrazu" - traktuj jako propozycję.
Luthien_Alcarin Opublikowano 11 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2006 to nadal nie jest dobra praca- a utorzsamianie-raczej hipokryzja (recz jasna nie moja):)) Dzięki za odwiedziny:) Agata
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się