Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

próbuję zebrać rozbiegane myśli
słońca promieniem rozjaśnić oblicze
chciałabym bardzo szczęścia łyczek wyśnić
w twoich ramionach spokojnie posiwieć

spojrzeć na wiosny sukienkę zieloną
w wiśniowym sadzie zatańczyć radośnie
nie dumać więcej co z sobą mam począć
zmęczoną głowę spokojnie znów podnieść

z uśmiechem lato powitać szalone
dywanem marzeń wznieść się pod obłoki
po wspólnym marszu usiąść nad potokiem
długie rozmowy w nieskończoność toczyć

pośród kolorów dłoń w dłoni wędrować
z czułością patrząc na siateczkę zmarszczek
od nowa poznać co to jest beztroska
zapominając dni noce bezradne

a kiedy szyby zakwitną od mrozu
bardzo banalnie zapłonie kominek
ty swoją bliskość pozwolisz mi poczuć
i tak zwyczajnie życie nam przeminie

03.03.06r.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ewo jedynie tu czuję się dobrze...w piaskownicy :), to moje miejsce ;)...nie jestem początkująca ani tym bardziej współczesna, a i nic nie zamierzam w wierszu zmieniać więc jest to jedyny dział odpowiedni dla mnie :))...dziekuję i cieszę się,że wierszyk przypadł Ci do gustu :)
Opublikowano

Lidziu Twoje miejsce jest od zawsze w poezji współczesnej. Rozumiem dlaczego jestes tutaj, ale to nie Ty powinnaś odejść ze współczesnej. Jesteś poetką która oddała liryce serce. Nie patrz na nowomodę, bądź sobą dostarczając nowych wzruszeń tym, którzy ciągle wierzą, że prawdziwa, taka jak Twoja poezja przetrwa. Pozdrawaim Leszek :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czy wiesz kim jesteś   czy tylko powtarzasz wersję którą da się przeżyć   są rzeczy których nie dopuszczasz do głosu   więc wracają nocą ściskają gardło bez słów   pamiętasz?   nie to co wybierasz   tylko to czego nie możesz zapomnieć   kim jesteś kiedy już nie masz siły udawać
    • Narodziliśmy się  Z ran i bólu    Dla twojej przyjemności    A piekło stało się  Prawdą objawioną   Gdy patrzyliśmy  W twoje martwe oczy    Cisza była muzyką 
    • @MIROSŁAW C., Dziękuję! :)
    • @Lenore Grey   dziękuję za miły odbiór.   pozdrawiam:)           @lena2_   czasem czuję jakby wytarły się we mnie hamulce:)   nie wiem czy ktoś je reperuje u ludzi?   pewno psychiatra,:)))     bardzo dziękuję za Twoje słowa:)   najmilej Cię pozdrawiam:)      
    • Ciemność zapada bardzo szybko. Nagle jestem gdzie indziej. Zdążyłem uciec, lub raczej to coś mi pozwoliło. Widzę znowu ten sam cień. Jego źródło zostawiłem na zamglonym horyzoncie. Skrawki mroku krążą między drzewami, by po chwili zniknąć   Co za ładny sad, rześkie powietrze, nasycone zapachem słodkich owoców, pomarańcz, śliwek i jabłek.    Nieopodal wirują dźwięcznie, tancerki na łąkowej scenie. Upleciona z porannej mgły, gdzie krople rosy, niczym kryształowe latarnie, migoczą cicho szeptane lśnienia.   Oświetlona poświatą w kształcie pięciolinii oraz dźwięcznych nut, sama w sobie jest dziełem sztuki.    Pszczoły w kolorowych sukienkach, nakładają łyżeczkami wyrzeźbionymi z wosku, odrobinki miodu do maleńkich kubeczków, wyżłobionych w mroźnych sopelkach.   Strumyk przezroczysty tak bardzo, że widać przez niego myśli ryb, unosi wilgotną ożywczą wstęgę ukośnie do zielonej falującej trawy. Srebrzysty wąż pląsa na wszystkie strony, opłukuje drzewa i mnie, z cuchnącego brudu.    Jestem wewnątrz, lecz mogę oddychać. Nawet lepiej niż powietrzem. Słyszę skowronka. Siedzi na fali wznoszącej. Dosięga śpiewem daleki brzeg. Klucz wiolinowy z armią nut, drąży tunel do błękitnego brzmienia muzyki. Kapią stamtąd, odrobinki słodkiego, do nieprzytomności piołunu.   Po drugiej stronie horyzontu widzę następny. Muszę sprawdzić, co jest za nim. Pod sklepieniem umysłu szybują niewiadome. Obijają niewidoczne ścianki, niczym fruwające ćmy. Żeby tylko nie przylgnęły wygodnie do światła, zgłębiając złudną istotę sensu    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...