stanislawa zak Opublikowano 28 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2006 zakłóciłeś sen mój stuletni zbudziłeś serce z letargu okruchy dnia tańczyły za oknem z nocą dobijały targu oczy miałam szeroko otwarte parząc nie widziałam zmierzch "dobry wieczór" zaśpiewał ja na oczy przejrzałam zakłóciłeś sen mój stuletni wręczając czerwoną różę serce me rozgrzane do czerwoności choć śnieg i mróz był na dworze zbudziłeś mnie ze snu wiekowego gdy mnie w ramiona brałeś -zdziwiony? słońce kładło cień długi na drzewa ty mnie namiętnie całowałeś - o rany! lecz w mojej bajce nie ma puenty hapy endem też się nie kończy dzielą nas lata świetlne i taki jeden wierny pies gończy
Stefan_Rewiński Opublikowano 28 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2006 Widać tu jak na przescieradle. że autorka jest księżniczką poezji przemienioną w przysłowiową ropuszkę. Ale jakis niedoświadczony czarodziej, może niewyzyty pod znanym powszechnie względem, (pewnie Bezet) zamiast , zgodnie z Dyrektywą UE o wskrzeszaniu księżniczek, to cymbał kłuje oczywiscie niewiastę różą pospolitą, która, widomo, jest kłująca. Na szczęście Autorka wychodzi obronnym pępkiem, licząc na cud, co oczywiste, nie powiem, hmmmmm.
stanislawa zak Opublikowano 28 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2006 róża była długa bezetkolcy i nie taka pospolita jak ta ropuszka zamieniona w ksieżniczkę na bezrybiu, bez oczekiwań na cud, poddała sie bez walki,bez słowa znikła jak zamgła,bo niemogła, pozdrawiam z łysej góry!
stanislawa zak Opublikowano 28 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2006 na miotle jeszcze bliżej!
jacek_sojan Opublikowano 28 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2006 stuletnia chuć - to imponuje!
Roman Bezet Opublikowano 1 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2006 Skoncentrowałem się na rytmie i rymach, bo treść wiadomo ;) i moja obserwacja jest taka: peelka jest niestety zawodniczką krótkodystansową (sto lat naprzeciw wieczności?) - im dalej w las, im bliżej pointy, tym bardziej rytm się rozchodzi na boki, a rymy przestają współbrzmieć, czyli typowe niedopasowanie formy do treści. dyg b [color=red]Q[/color]
Stefan_Rewiński Opublikowano 1 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2006 Ach te Dygi Romana! Chyba pójdę na kurs tańca.
Jimmy_Jordan Opublikowano 1 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2006 Piszesz moja droga że bez puenty... Ale przecież ona jest największym atutem wiersza. [to zamierzone?- wierzę że tak] Pozdrawiam Jimmy Jordan
stanislawa zak Opublikowano 2 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2006 kochani- pózńo ale dzięki serdeczne, Jimmy- mówisz że ona naj..lepsza?ta płenta, oczywiscie, niechcący na przekór zamie-żona, serdecznie pozdrawiam SZteffi, niestety , miotła dała drapaka!= pa! Bezecie kochany, i dobrze że sie rozlazły, bo inaczej nie byłoby Qrcze. pozdar! Jacku, sto lat naprzeciw wiecznośći- co to jest dla kobiet!pozdaw!
Stefan_Rewiński Opublikowano 2 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2006 Trzymam za Ciebie kciuki , Autorko. Dostaniesz stówkę od Bezeta, to se nową miotłe kupisz.
stanislawa zak Opublikowano 2 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2006 he he -nowa miotła będzie latać a autorka w górę skakać jeszcze skoczy za wysoko i pierona łypnie w łoko!
Stefan_Rewiński Opublikowano 2 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2006 spoko o łoko czuwaj gdzie trza a trza!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się