Czaplina Opublikowano 26 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2006 Nie potrzebnie biegnę, zacieram ślad. Nie mogę już wychwycić chwil, Lecz ciepła potrzebuje tak. W przestrzeni słów opadam z sił. Swym krzykiem chce wywołać lęk, Rozdarte myśli odrzucić w cień. Choć to nie uspakaja mnie. Między palcami upływa sens. Lekkim oddechem odpychasz dłoń Omija mą twarz Twój chłodny wzrok. Chciałabym odlecieć jak zły sen- Zapomniany. Dotknij mnie raz jeszcze. Przecież prócz nas tylko puste ściany Bez życia, bez serca, bez czułości. Jak My? Obejmij mnie, Ostatni raz, Chce poczuć Twój zapach i ust Twych smak.
Władysław Tarnowski Opublikowano 27 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2006 Zapomniania zakochani to ciekawy motyw, jeszcze z romantyzmu, choć w romantyźmie się rozwinął a istniał chyba od zawsze. Po przeczytaniu nasuwa mi się jedno, główne ale - za dużo robisz chyba na siłę, rymy na siłę a nawet w niektórych miejscach rytm. Zapamiętaj że oprócz dobrego pomysłu liczy się przedewszystkim forma, bo jak będzie się czytało poemat o wielkiej miłości gdy przybierzemy go w sztuczne frazy...ps. poczytaj "Tristana i Izoldę".
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się