Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Moje serce gdzieś pod gardłem ściśnięte
Zroszone ołowianymi, tytanowymi łzami
Pełnymi tęsknoty, nią pokaleczonymi
Nawet te ciężkie mocne kruszce oprzeć się
Sile tego uczucia nie mogą
A cóż mówić tu o moim słabym i delikatnym
Sercu tylko i aż ludzkim...

Znów wędruje do Ciebie ciepłymi drogami wspomnień
I rozglądam się po tym ciepłym osiągniętym wyobraźnią Krajem

Paradoksem odległości zabójczej śmiałości
Karmie swoja dusze
Na przekor jej się ustawiając naprzeciw
By straciła choć trochę swej pewności
Ze potrafi wszystko niszczyć

Znów wędruje do Ciebie ciepłymi drogami wspomnień
I rozglądam się po tym ciepłym osiągniętym wyobraźnią Krajem

Bawiąc się przewrotnie słowa potęgą
Utrwalić chce ten (szkoda i brak słów)...okres
Byśmy pamiętali ze taki czas jest
Lecz w końcu przeminie
By kiedyś gdy gorsze chwile nastaną
W swojej dzisiejszej smętności
Wreszcie uśmiechu przysparzał

Skoro przeżyjemy to…. to przeżyjemy
Nawet nasza śmierć o sto a może dwieście lat

Znów wędruje do Ciebie ciepłymi drogami wspomnień
I rozglądam się po tym ciepłym osiągniętym wyobraźnią Krajem

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
    • @obywatelDobrej nocy, dziękuję :)     @Natuskaa  Dziękuję :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...