Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

stawiałem zamek z piasku
podszedł chłopiec
zapytał z nadzieją
czy nie mam szpadelka
nie miałem

dziewczynki bawiły się na trzepaku

zaczynała się jesień
słońce poczerwieniało z wysiłku
nisko nad linią drzew

to było w roku w którym
rozpadł się związek radziecki

zdążyłem o tym zapomnieć
ale
podobno wszystko związano przyczynowo



------------------------
z podziękowaniami dla pana Witolda Marka

Opublikowano

nawet nawet ci to wyszło
jest koncept i wykończenie też zapięte na ostatni guzik

"zaczynała się jesień słońce" po jesień bym walnął enterem, bo to słońce tak nieporadnie paraduje na końcu tego wersu

ale ogólnie na duży plus

pozdrawiam

Opublikowano

Dzięki wszystkim za komentarze i odwiedziny.
Panie Tali: zastanawiałem się nad tą przerzutnią ze "słońcem"... i chyba rzeczywiście z niej zrezygnuję... chociaż wtedy wersyfikacja robi się trochę banalna. Ale co tam, lepsza banalna niż bezsensowna;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


może to kwestia godziny, ale nijak nie mogę wymyślić po co to?
żeby to chociaż jakieś ładne oryginalne było, o to sztampa jak z lektury podstawówki ("poczerwienialo z wysiłku - nie bedę nawet mówił z czym to sie moze skojarzyć :P )

właściwie to znowu jest fajny pomysl, ale wiersz to juz dopasowanie na siłe... równie dobrze mogłeś przecież napisać ze zatonął tytanik albo samolt walnął w WTC (to by było nawet bardziej spojne bo chłopczyk któemu nie dałeś mógł przeciez być arabem ;p)

jak mowie - moze nie zauwazam puenty - ale dla mnie puenta jest w tytule "efekt motyla" - pierdniecie mamuta mogło sprawić ze jutro nie zdasz matury... tekst to tylko ilustracja: bardzo nieinteresująca i zupełnie "beznamiętna" ot przykład (taki sam jak mój mamut: czy od razu wart wiersza?? )

pozdr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję :)
    • @andrew On zauważy każdego deszczem  słońcem  i mrozem da co potrzebne kolego a nawet czasami podpowie   pomoże fartem przypadkiem szczęściem przygodą  i losem i dobra twojego pragnie więc chwal Go  czynem i słowem :))
    • @Marek.zak1 nie zrezygnowałabym z anioła:)
    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Wierszopata   łopatą wyrzuca z siebie nagromadzone słowa.   Warstwa po warstwie usuwa je z siebie. Żeby nie powiedzieć — pozbywa się swoich neologizmów, odkładanych przez lata.   Podrzuca je mądrze drzewom. Te potem szumią lasem,   że te wszystkie słowa jakby bledną, że muszą więdnąć, odchodzić i opadać.   Wierszokrata   Łamie kości, rymem rzuca prosto w gości.   Kracze zgodnie, puszcza słowa na przechodnie.   Jak neuropaci, płaci blichtrem.   Rzadko szybko, często za nic.   Jak furiata. Pisze dużo, zwięźle splata.   Jest jakby inny, lecz tak samo obcy.   W świecie, który dopiero się wykuwa.   Pisarzoholik   Wywodzi się z holistycznej wizji pisania.   Z nieuniknionego dążenia do całonocnego pisania właściwego.   Świat przez całą noc jest pochłaniany w ogromnych ilościach.   W postaci obserwacji, obrazów, rozmów i słów,   przyjętych w różnych dawkach.   Po to, by o świcie został przetworzony na użytek swój i wszystkich spragnionych.   Rymokrata   Usychały z suchot klony w parku i skrzeczały czarne wrony we folwarku.   Że świat się kurczy i zawęża. Połykany jest on dziś jak wąż przez głowę węża.   O ziemio spopielona, kraczmy jak i one. O świecie nieskończony, ty masz przecie cztery strony.   Metaforysta   Matematyczno- rytmiczny Rymokrata.   Do niepogody ducha dodałbym gorącego uczucia.   Z ośnieżonych szczytów zimowego lata.   Zastosował wszystkie wzory na ułamek świata,   gdzie święte jęzory palą w grdykę jak metaxa.   Narodził się z popiołu spopielony Feniks i próbuje latać.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...