Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mieliśmy uczyć się ciszy
powoli
jak ślimak uczy się
ziemi

ale wtedy nie wiedziałam
o spiralnej skorupie która zakręca w głowie
mimo że oddziela
od wnętrza – jest mięsiste
(a mięsem się nie rzuca
- a więc sobą też nie wolno częstować
spontanicznie)

a ty wbrew temu pokazałeś rogi
leniwie jakbyś nie był pewny
czy to już
wolno
obnażyć nieciekawość siebie

zaczynam powoli rozumieć
że cisza nie czeka
ona na karku usypia
jak winniczek na liściu sałaty

syta
chrapie mi do ucha

to wtedy słucham jej tak chciwie
nawet gdy wadliwie niepozorna

Opublikowano

ostatnio preferuję inny styl pisania, mniej metaforyczny, jednak tu muszę przyznać że widać WARSZTAT, Agato, naprawdę sprawnie i wieloznacznie (pewnie ktoś już to pisał, wybacz nie czytałam komentarzy).

mieliśmy uczyć się ciszy
powoli
jak ślimak uczy się
ziemi


możnaby to potraktować jako wspaniałą miniaturę, zabiorę sobie jeśli pozwolisz?:)

pozdr. a

Opublikowano

Hej!!!
Wracamy do najwyższej agatkowej formy:D Świetnie. DObry koncept i wykonanie
mieliśmy uczyć się ciszy
powoli
jak ślimak uczy się
ziemi


zaczynam powoli rozumieć
że cisza nie czeka
ona na karku usypia
jak winniczek na liściu sałaty


a te dwie strofki sa piękne;D

Pozdrawiam Ae

Opublikowano

a mięsem się nie rzuca
- a więc sobą też nie wolno częstować
spontanicznie

a mnie najbradziej podoba sie to wlasnie przejscie :)
nic dodac nic ujac, sledze dalej Twoje posty :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Śliczne... Dzień można najpełniej opowiedzieć uczuciem. To jest istotna wartość dnia i życia :-)
    • Takie przeczekanie to fajne:)
    • Ona, ja, podwórko. Tss! Sto krów dopajano
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Z ciekawości sprawdziłem co to hoodoo:    "Voodoo i Hoodoo to nie to samo, choć często są mylone, mają wspólne korzenie w afrykańskich tradycjach duchowych i wpływały na siebie wzajemnie.  Główna różnica polega na tym, że Voodoo jest zorganizowaną religią, natomiast Hoodoo to ludowa magia."  
    • @Zbigniew Polit Nie jest to moja prowokacja "dla zabawy". Gdyby zapytać historyka o ocenę takich, a nie innych zachowań wyznawców Chrystusa w Kościele Katolickim, z pewnością powiedziałby, iż taki był kontekst i warunki w jakich przychodziło żyć, by móc przeżyć, a zarazem zachować elementarną naukę Mesjasza. KK ma bogate doświadczenie w zakresie obrony uprawnionej do jakiej był zmuszany przez wieki aby przetrwać. Chce Pan powiedzieć, że ludy barbarzyńskie, pogańskie które mordowały chrześcijan zasługują na wyższą ocenę moralną? Że rządy Kaliguli, Nerona, Klaudiusza II Gockiego itp. stały na wyższym poziomie humanitaryzmu? Prawdą jest, że nie wystarczy "chodzić" do kościoła aby w pełni nazywać się uczniem Chrystusa. Józef Stalin był słuchaczem seminarium duchownego. Adolf Hitler, zanim dokonał apostazji, był katolikiem, "chodził" do kościoła. Lecz prawdą jest również to, że świętego Benedykta, patrona Europy, dwukrotnie chciano otruć, gdy chciał się pożywić w klasztorach. Pewien współczesny prozaik i poeta świetnie określił stan rzeczy słowami: "homo ecce, tego i świnia nie chce". KK, moim zdaniem, nie jest organizacją polityczną par excellence. Zachowuje pełną naukę Jezusa z Nazaretu i czuwa nad tym, aby była w pełni niezmieniona. Liczne cuda, które mają miejsce w świecie współczesnym (patrz. wota dziękczynne), a które miały miejsce także w moim życiu, świadczą na korzyść KK.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...