Quimeen Opublikowano 11 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2006 Wchodzimy razem w korytarze między murami zabudowań. To nic nie znaczy. Na obrazie, podpisu jest połowa. I plamy barw są instynktowne. Cegły brunatne, szare dłonie, i kurz jak cień zostaje po mnie. A cień jak ogień płonie. Świat wbija się w szwy kamienicy. Jest mały w ramach. Świat bez granic! Jak czajnik światło w oknach syczy, na szybach pozbijanych. Na pierwszym planie, zbyt wciśnięci jesteśmy w kolor akwareli. Schniemy, a w małych plamkach pięści, to co nas łączy, dzieli.
le_mal Opublikowano 11 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2006 Lekko ,dobrze się czyta.Uwielbiam akwarele i ta bardzo, bardzo.pozdr.
Cassiel Opublikowano 11 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2006 ja też lubię akwarele, zwłaszcza takie na które nie położono za dużo czarnej farby! rozmazało się jak tuszem, tuszę - choć wcale nie muszę :P nie, nie - to raczej taki palimpsest w szarej tonacji, bez racji w narracji; zaplamiło ci się - nie widzę tego w dobrych kolorach pozdrówka ;)
Nata_Kruk Opublikowano 12 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2006 Quimeen.....robi na mnie wrażenie, jak dla mnie, świetny dobór słów, w zasadzie nie mam nic do dodania poza tym,że zapisuję go także u siebie..:).. Pozdrawiam.
Quimeen Opublikowano 12 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2006 Dzięki za komentarze. :) Pozdrawiam.
Julia Valentine Opublikowano 12 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2006 lekkie i przyjemne - moim zdaniem; nie jestem tylko pewna tej interpunkcji, niby dobrze, ale coś skrzeczy; w kilku miejscach brakuje melodii, ale to drobiazg i moje subiektywne odczucie; ogólnie całkiem, całkiem pozdrawiam serdecznie
Witold Marek Opublikowano 14 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Lutego 2006 Może się kiedyś zorientuję, jak rozumieć: 'To nic nie znaczy. Na obrazie, podpisu jest połowa.' :) Ogólnie całkiem zgrabnie zaskakują poszczególne refleksje (refleksy...), mniej przekonuje mnie ich summa. Swoiste ewokowanie życia wykreowanej - i jakby samokreującej się - wizji plastycznej, jako pomost wielkiej metafory silnie intryguje, choć moc ta słabnie w paru niedoformowanych obrazach (jak ten z 'połową podpisu', czy o 'czajniku') tej tak przecież pewnej siebie, bez mała profetycznej wypowiedzi. Tekst stosownie wpada w tok jambiczny, efektownie 'zjeżdża' w uskokach ostatnich wersów (taki całkiem wyważony efekt lipometrii). Za to interpunkcja - tu i tam aż woła o korektę :) I raczej: "wciśnięci w kolor" albo "ściśnięci w kolorze". Pozdrawiam.
Quimeen Opublikowano 15 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lutego 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zgadzam się :) Juz poprawiam. Dzięki za porządne komentarze :) Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się