Miłka Maj Opublikowano 3 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2006 zrodziła strach. nadinterpretację mogę nawet przyjąć z założenia prawdy /?/ ty masz swoje. ja swoje wyrzuty sumienia wyszeptane być może nie znajdę nigdy siły, rady ani lekarstwa. suchy płacz boli inaczej. niepokój mój zamiast ciebie głaszczę
vacker_flickan Opublikowano 3 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2006 :) kompromis?;) trochę zmian i trochę upartości:D no, ciekawe co inni powiedzą
Roman Bezet Opublikowano 3 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tytuł - brzmi jak teza do udowodnienia (łopatologiczmie? ;), bo gdyby było "pewność" to już inna piosenka. "zrodziła strach" - straszny frazes. "wyszeptane" - wyrzuty sumienia :))), one wrzeszczą! "nie znajdę nigdy/ siły, rady ani lekarstwa" - owszem, mówi, ale tak strasznie 'pouczająco'. a koniec, gdyby tak: "mój niepokój głaszczę zamiast ciebie" ? Podoba mi się: "suchy płacz/ boli inaczej" głaskanie (ale w wersji bez inwersji ;) rodzenie nadinterpretacji (trzecie w planach? ;) No i zmieniłbym tytuł na "pewność", bo to chyba jednak o to chodzi. Wydaje mi się, że trzeba tu uciekać od dosłowności dialogowo-monologowej (nawet jeśli taka była prawda życia - to prawda ekranu niech będzie: piękniejsza, szalona, odleciana *) (odpowiednie wybrać). pzdr. b PS. Nawet nie chcę się domyślać o co w tym chodzi ;D
Miłka Maj Opublikowano 3 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2006 Jak miło :) Cię widzieć/czytać, a teraz do konkretów: tytuł - to nie teza do udowodnienia, to stwierdzenie faktu, a fakt jest taki, że rodzi frazes/moja wina, że się boi? Noooo dooobra, może coś wymyślę/ sumienie w pierwotnej wersji krzyczało, a jakże! -jak tu dogodzić, jeden chce krzyku, drugi szeptów, chyba zostanę przy swoim :) "nie znajdę nigdy/ siły, rady ani lekarstwa" - owszem, mówi, ale tak strasznie 'pouczająco'-ha,ha,ha-pouczono mnie i ja pouczam:)-moralizatorstwo w lżejszym wydaniu? "trzecie w planach"- nieeeee!/ no co ty!/ niepewność->strach->nadinterpretacja faktów/ wybujała wyobraźnia, ale raczej mało sympatyczna/niepewność budzi strach. nadinterpretację mogę nawet przyjąć z założenia prawdy /?/ ty masz swoje. ja swoje wyrzuty sumienia krzykiem wyszeptane-skamlenia psa na łańcuchu być może nigdy nie usłyszysz. ja nie znajdę antidotum. suchy płacz boli inaczej. mój niepokój zamiast ciebie głaszczę o, na razie się uprę, bo to 'ciebie głaszczę' jest ważne, może ważniejsze od ugłaskanego niepokoju, który zresztą też inaczej boli. No i słucham dalej :) aaaa czegóż się tak obawiasz, Panie B. skoro nawet nie chcesz się domyślać? hahaha, pozdrawiam/V.
Fanaberka Opublikowano 3 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2006 Witaj Miłko :-) Szczerze mówiąc szepty w ogóle mi tu nie leżą. Szept jest intymny, sprawdza się, gdy mamy pewność, że druga strona nastawia ucha. Podoba mi się wiersz. Pozdrawiam :-)
Miłka Maj Opublikowano 3 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2006 bo to jest krzyk stłumiony :)
vacker_flickan Opublikowano 3 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2006 a mnie się tak podobało to głaskanie ścian... to takie chore:D
Roman Bezet Opublikowano 3 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2006 A gdyby tak Pani Artystko? ;) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Upieram się, a to... boli ;) Cholernie nie lubię tych, tych, tych - kropek, ale odpuszczam, a niech. dyg b
Tali Maciej Opublikowano 3 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2006 druga wersja fajniejsza, ciekawie wplotłaś oksymoron pomiędzy wersami ja obstawiam młodszą wersję nisko się kłaniam i ....zaglądam spod brwi gdy ktoś ukradkiem ze mnie drwi uważnie spoglądam zamieniam się w słuch lekkim westchnięciem firanki ruch (-:
Fanaberka Opublikowano 3 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No to "pewność", czy "być może"? :-D Bardzo się podoba :-) Fan :-)
Roman Bezet Opublikowano 3 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No to "pewność", czy "być może"? :-D Bardzo się podoba :-) Fan :-) Bo w tym właśnie jest ambaras... ;) Mieć i nie mieć - i więcej nie trzeba niczego. Czyż nie - znikająca Pani? dyg b
Miłka Maj Opublikowano 4 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2006 ale boli - krakowskim targiem:niepewność budzi nadinterpretację mogę nawet przyjąć założenie prawdy. ty masz swoje. ja swoje wyrzuty sumienia - skomlenia psa na łańcuchu być może nigdy nie usłyszysz. ja nie znajdę antidotum. suchy płacz boli inaczej. mój niepokój zamiast ciebie głaszczę I jak? Uparta oślica ze mnie, ale to naprawdę jest 'niepewność' i to ona działa pobudzająco na wyobraźnię :)
Miłka Maj Opublikowano 4 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2006 po chwilowym zastanowieniu - daję na głębszą wodę :) Dziękuję Bezecnemu :), Fanaberce, TeMonicznemu, a szczególne /za chorobę/ dla Vacusia, pozdrawiam/ V.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się