Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zodiak nie chce mnie słuchać
rzucając się na wściekłe okazy
mimo wzroku spod byka
nie jest silniejszy
od hieny w organizmie
czy też słabszy od padliny której
gatunku nie można rozpoznać
wracając niechętnie do obdukcji

jest królem (chyba popielem)
dla wielu drapieżców pasożytów
„wyścig szczurów”
którzy odgryzą swoje podium
prawdy o mnie coraz mniej

*

uciekając według własnych zasad
na lwim karku pysk obezwładniam
z kłów nienawiści
twierdząc z twarzą
iż żaden poziom hierarchii
nie jest na pierwszym miejscu
pokus pożądań kodów kreskowych
na skórze uczącej się życia w stadzie


na wybiegu żadne zwycięstwo
nie wyjdzie poza ogrodzenie
czy jest obstawione biało-czerwoną taśmą
drutem kolczastym
na naszych ciałach obleczony
siedmioma palcami Boga
rzadko zauważamy rozjuszonego
w każdym człowieku

znak zodiaku to stygmat
przebity na wylot widłami Stwórcy

Opublikowano

Bielaczku po kilkukrotnym przeczytaniu wiersza zrozumiałam jego sens. napisany w sposób nieco zawiły zawiera mądre przesłanie o głupocie ludzi wierzących w horoskopy, oraz przynależności do określonego stada. podoba się treść jak również prozowata forma +

pozdrawiam Łejeczka :*

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny   Masz rację, tutaj proza nie cieszy się popularnością. Ale chyba tak jest na większości portalach. Na poprzednim, (gdzie byłam) - tak samo trochę ignorowano dłuższe, prozatorskie teksty.  Cieszę się, że trafiłam z odczytaniem tego fajnego tekstu. :) 
    • @Simon Tracy   To jest gotycka ballada w najczystszej postaci - mroczna, zmysłowa i hipnotyczna. Koniec jest przepięknie dwuznaczny - "Była żywa duchem a martwa ciałem.  Zupełnym przeciwieństwem mnie." - czyli on martwy duchem, żywy ciałem? I to połączenie jako wieczność przez wzajemne dopełnienie. To nie jest prosta historia o uwodzicielce - to o dwóch niepełnych bytach, które razem tworzą coś całego. Tak to rozumiem. :) 
    • @Berenika97   Rzeczywiście mam na imię Marcin i miałem taką koszulkę :) Reszta opowieści jest także prawdziwa, jak sama zauważyłaś - widziana w krzywym zwierciadle. Zmiana poetyki jest celowa, staram się nie ględzić, nie nudzić, zaskakiwać. Cieszę się, że to działa.  Kiedy ma  się naście lat i nic nie wie o kobietach, wychodzą takie śmiesznostki. Dziewczyny mają o wiele lepiej, bo dojrzewają wcześniej i widzą więcej. Dobrze jest jednak błądzić we mgle, zdobywać góry, wymyślać dla nich proch i stwarzać świat od nowa.  Moim ulubionym zdaniem, które dostarczyło mnóstwo radości, jest: Gdy pociąg dowiózł ich do ostatniej stacji, stojący na peronie Marcin uśmiechnął się jak chłopiec z plakatu, reklamujący zdrowy tryb życia w Hitlerjugend. Dziękuję za (jak zwykle) wspaniały komentarz. Motywujesz mnie do zamieszczania kolejnej prozy. Zauważyłem, że tu się prozy nie czyta. Stąd moja rozpaczliwa próba przekuwania prozy w wiersze. Ale skończyłem z tym. Sporo się nauczyłem i dzisiejszy wiersz, będzie wierszem.  Pozdrawiam b a r d z o serdecznie.
    • @Proszalny   Mnie się podobały obie wersje:) Ale masz rację - wiersz powinien być na jakiś czas odłożony. Zawsze tak robiłam, z wyjątkiem dzisiejszego. :(  Wyszedł bardziej jak proza. :)))  Gdzieś to już czytałam. :)) 
    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...