Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tak rzadko
zaglądasz mi w oczy
juz nawet nie pamiętam
zapachu nadejścia
pojawiasz się na chwilę
i znikasz
zanim zdołam uchwycić
to najważniejsze
uciekasz
w głąb mojej duszy

i mówisz
spróbuj mnie odnaleźć
przecież jestem
wciąż

więc biegnę
na oślep
w sam środek myśli
niewyraźnym szlakiem

i tylko czasem
tak trudno
nam się spotkać

Opublikowano

eeeeeeetam
słabe

przykro mi,
pozdrawiam

ps. uzasadniam: patrzenie w oczy, "zapach nadejścia" (co to w ogóle jest?), używanie słów typu "uchwycić" w bliskim sąsiedztwie "patrzenia w oczy" i "duszy" nie daje dobrego efektu, inwersja: przecież jestem wciąż - brzmi naciąganie i sztucznie (samo słowo "wciąż" jest niefajne ;]), bieganie na oslep - było już tyle razy, że trzeba odtego "odbiec" nawet na oślep, niewyraźny szlak wśród myśli - e, jakoś do mnie nie przemawia, to, że trudno się spotkać (odnaleźć, zrozumieć itp.) to słaba puenta słabego wiersza. nic nie poradzę.

Opublikowano

nie zgodziłbym się do końca, uważam, że wiersz ma jednak coś w sobie. są momenty lepsze i gorsze. zapach nadejścia to IMO bardzo ciekawy zabieg wprowadza - przynajmniej mnie - w jakiś taki liryczny, trudny do opisania klimat. ogólnie mogłoby być lepiej, nic odkrywczego, ale nie spisywałbym tego wiersza na straty. nie jest znowuż tak źle=). za ten zapach nadejścia + =)
pozdr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Spadam   wbiegam między litery a te nic nawet nie drgną stoją wyprostowane powciągały brzuchy nawet kropka im nie drgnie nie zgubiły ogonka ani kreseczki czekają   chodzę tu i tam ciągnę za sztywne ręce podstawiam nogi pokazuję język i kukuryku nieruchomieję   wtedy wielki paragraf bierze mnie w cudzysłów wykrzyknikiem uderza w głowę znakiem zapytania boruje dziury w brzuchu każe włazić między dwukropek trzykropkiem po kartce goni   siadam zmęczona na krawędzi bieli litery spychają mnie na margines za późno by wyhodować skrzydła spadam prosto do nieba - cmentarza połamanych liter i nienapisanych wierszy
    • @violetta nic, tylko wyrwae sie nad morze, gdzie palmy, słońce...   @Waldemar_Talar_Talar Dziekuję za zwrócenie uwagi na ten zwrot. Cziesze się, że Ci się spodobał. @Jacek_Suchowicz a jak się psuje innym dobry smak? @Berenika97 Czas najwyższy się zbuntować! Inaczej nie wygrzbiemy się spod codzienności. Tylko bunten. @hollow man Właściwie to nic nie wiemy o naszych Mamach. Nikt nie zastanawia się, czy chciałyby się wyrwać, pojechac nad morze... @MIROSŁAW C. Możliwość wskoczneia do morza możliwości można jak najbardziej rozważyć
    • Istnieje dla głupców szczęście, a nie jeden głupiec był życzliwy w głupocie.
    • @Berenika97 To studium samotności w tłumie sprawunków, gdzie najcięższym ciężarem okazuje się to, czego nie ma. Czy to portret depresji, w którym wielka egzystencjalna pustka maskowana jest przez drobne, codzienne rytuały?   Bardzo przejmujące.   Pozdrawiam
    • nie wiem czy to nie zbyt duży haust powietrza, miłego dnia
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...