Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czy gdy człowiek umiera
chęc do życia powraca
czy doskwiera mu samotnośc
przekraczając jego granice.

A może to nie umieranie
tylko wybór lepszej drogi
i nie doskwiera samotnośc
bo świadomnie ją wybiera.

Takie pytania często zadaje
kierując wzrok w strone nieba
lecz nikt nie odpowiada
nawet Bogowie którzy
wszystko wiedzą.

Opublikowano

no, treść jest nawet nawet, ale strasznie się czyta. w każdej strofie czyta się dobrze trzy pierswsze wersy, ale ostatni zupenie zaburza jakikolwiek rytm. chociaż z tą treścią to też bym się zastanawiał, bo przecież to zwykła bojaźń przed śmiercią - temat smierci (ja to mówi lwia większość ludzi na tym portalu: mocno wyścwiechtany:) ) pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

po pierwsze: wstaw polskie znaki- będzie trochę czytelniej, bo np. w ostatniej zwrotce to ma znaczenie-oczywiście można się domyślać:)tylko po co? po drugie-pytajniki troszkę by pomogły.
temat śmierci-może i wyświechtany, ale powraca prędzej czy później do każdego- a jak my mamy ją wyrażać, skoro nie słowem? poza tym troszeczkę inne spojrzenie od tych, które tu ostatnie widywałam- duży +
mimo wszystko tak średnio się czyta

pozdrawiam ciepło
ER

Opublikowano

Nie zgadzam się opinią że temat poruszony w tym wierszu
jest wyświechtany dlatego że na większośc pytań człowiek
znajduje odpowiedzi a na temat śmierci niestety nie.
Dlatego trzeba o niej więcej mówic by ją zrozumiec.
Przykładem może byc śmierc Jana Pawła || która
bardzo dobitnie pokazała że temat jest nam bliższy
niż nam się wydaje.
Dzięki za zainteresowanie
pozdrawiam waldemar

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk Łukasz, wyśmienite, jest wyobraźnia, piękna polszczyzna, rozmach. Ożywiasz kulturę antyczną. Strawa dla duszy. 
    • nierozerwalność na godziny   w tanich momentach rozkłada po siebie ręce dla siebie nogi o siebie ręce i myśli o miłości i o miłości myli osamotnienia   więc mówi by słuchać by słyszeć głos zniża do szeptu do szeptu zniża by zadrżeć   podnosi podnosi po echa
    • @Migrena ... wczoraj to nie sen  to i bajka z dzieciństwa  spojrzenie licealne na świat    to potłuczone kolano  które dziś krwawi  nie zrozumiem wczoraj    dziś miało być ... piękne  ... jak ja to rozumiem  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • idę przez siebie jak przez dom po pożarze ściany jeszcze stoją ale wszystko co miało imię wsiąkło w tynk oddycham dymem twoje byłaś twoje byłeś puchną tu jak echo które straciło usta a jednak nie potrafi umrzeć dotykam powietrza stawia opór ma twoją gęstość jest szorstkie jak wapno zdziera mi skórę z dłoni gdy próbuję się przez nie przebić pamięta więcej niż ja wypukłość obojczyka ciężar dłoni nagle nie mam gdzie odłożyć ciała każdy centymetr podłogi zajęła twoja nieobecność łóżko jest nekropolią zagięcia prześcieradła to rany krajobrazu bawełna parzy mrozem każde włókno pilnuje kształtu twoich bioder którego nie śmiem zgnieść granice państwa którego już nikt nie uzna tylko noc jest wierna przynosi mi cię w strzępach we włosie wbitym w poduszkę w chłodnym wgłębieniu ciszy w oddechu który wychodzi ze mnie i nie wraca tęsknota nie jest brakiem tęsknota jest obecnością odwróconą plecami stoi we mnie i pije mój oddech rośnie jak pęknięcie w szkle z każdą sekundą uczy się światła tylko po to by mnie oślepić chciałbym zapomnieć ale pamięć ma korzenie głębsze niż sen pije mnie powoli bez pośpiechu twoje imię już nie krzyczy sączy się cicho jak rdza zaciera gwinty moich gestów skleja powieki aż staję się pomnikiem postawionym na twoją cześć w samym środku niczego i zostaje nie ma dla mnie końca wszystko co było nie umarło tylko zmieniło ciężar i teraz mieszka we mnie bez wyjścia chodzę z tym światłem po tobie jak z raną która nauczyła się świecić nie potrafię przestać bo ta tęsknota to jedyny dowód że miłość była prawdziwa że wydarzyła się naprawdę i dlatego boli tak długo aż ból staje się jedyną rzeczą którą rozpoznaję w lustrze moją nową twarzą w której zapisane jest twoje ostatnie imię          
    • @KOBIETA pomaga mi:) @andrew dzięki za piękny obrazek:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...