Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mój kot ma szorstką sierść
-rzadko się goli
za to ma w niej
posklejane sentymenty

właściwie goli się tylko
obgryzając mi żebro

jest mu wtedy łyso

zazdrosny o ten jeden
most
między nami

wtulam się w futro
kłaczkiem rzęs
-szukam kociego punktu
widzenia
na dom,
przyszłość, czy coś takiego

miękkiego

i myślę ,że nie wrócisz
choć zostawiłeś
oswojony kawałek siebie

gnat

przegryzam z kotem
do mleka
...
do parapetu

Opublikowano

od wielu miesięcy (może nawet wiecej niz rok?) nie używałam interpunkcji- to juz moja pierwsza watpliwośc bo nigdy nie potrafiłam się nia posługiwac... poza tym nie wiem czy dośc jasno się wyraziłąm-ktoś moze zarzucić mi albo banał albo pisanie na siłe- nie moge nabrać dystansu dlatego prosze o wskazówki

Pozdrawiam
Agata

Opublikowano

Witaj,
bardzo fajny temat ;) Dziwne zbiegi okoliczności albo wpływ jesieni - sporo kocich tematów jakoś spotyka się ostatnio. Ładnie tu zabajkowałaś ;D

Przecinki - wg mnie - zupełnie niepotrzebne (tutaj).
I chyba można wiersz trochę "odgadać" (bo warto ;)
Może tak?

mój kot ma szorstką sierść
rzadko się goli
za to chowa w niej
posklejane sentymenty

właściwie goli tylko
obgryzając mi żebro

wtedy mu łyso

zazdrosny o jeden
most
między nami

wtulam się w futro
kłaczkiem rzęs
- próbuję kociego widzenia
na dom
przyszłość czy coś takiego

miękkiego

myślę że nie wrócisz
choć zostawiłeś
oswojony kawałek siebie

gnat

przegryzam z kotem
do mleka
...
do parapetu

Trochę wyrzuciłem czasowników lub popodmieniałem - może Ci się spodoba. Popatrz na wiersz krytycznie (pod kątem upraszczania i wyciągania jednej, głównej myśli).
Zastanawiam się nad nagłym przejściem: "wtulam się w futro" (czytelne, że kota, ale zaraz po tej zazdrości?) oraz nad końcowym "do parapetu" (to chyba niepotrzebna druga pointa?). I jak ma się "żebro" do gnata? (żebro - aluzja czytelna ;).
pzdr. b
PS. Zobacz tu i się zdziw ;)
http://www.proza.osowa.com/viewtopic.php?t=2869

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ok-ale i w mojej i tej wersji brak czegoś- nie wiem,....ale mnarazie moja wypocina wydaje się niedorobiona-dziś poprubuje ją przetransformować w jakiś złozony ciekawy twór, bardzo mi Twoje wskazówki pomogły i pewne sporo z nich wykorzystam:)

Pozdrawiam
Agata

PS Gnat żeby niepowtarzać zebra, tzn delikatniej wprowadzać jego motyw-nad reszta muszę się zastanowić, paskudnie mnie boli głowa i wiele nieywmyśle aktualnie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To opowieść o cierpliwości, która nie żąda natychmiastowych cudów. O pracy serca, która nie zawsze przynosi kwiaty od razu, ale kiedy już zakwitną, są prawdziwe. Bardzo poruszyła mnie ta cisza ogrodu i moment, w którym słowo okazuje się jedynym możliwym gestem. Historia o odzyskiwaniu radości bez zawłaszczania. O ogrodzie, który zakwita dopiero wtedy, gdy ktoś umie przy nim po prostu być.   Masz pióro, które umie czekać, nie przyspiesza tam, gdzie trzeba pozwolić czytelnikowi iść własnym krokiem. To pióro pracowite jak ten ogród: najpierw cisza, potem wysiłek, potem dopiero cud - nie na pokaz, tylko do przeżycia.   Niezapominajki zostają ze mną długo po lekturze, odkładam tę baśń jak książkę, i zamykam ją uśmiechem.
    • to tak globalnie?
    • BÓG DOBRY Dobry Bóg obdarzył mnie skrzydłami, pozwolił lecieć tam, gdzie wolna wola, dał siłę, wiarę i nieba aksamit, pozwolił, bym żył, a nie istniał, by ziemia cała była tylko moja.   W zamian nie zabrał nic, co było marne, chciał tylko duszy dać we mnie schronienie, kazał, bym chronił ją przed myślą czarną, hordą aniołów wsparł słuszne dążenia.   Masz jedno życie, możności wyborów i wsparcie czynów, co mej chwale służą, lecz gdy na skróty będziesz brnąć do złego celu, to życie będzie ci kolcem, nie różą.   Lecz z przymrużeniem oka nieraz mnie traktował, wiedząc, żem tylko człowiek z gliny zbyt surowej, wybaczał potknięcia i nieroztropne słowa, na wsparcie w wierze zawsze był gotowy.   Przywilej wiary to przywilej chwili, w której na wieczność człowiek zbiera czyny, życie przemija ja dym z kadzidełka, nic się nie dzieje przypadkiem i  bez kary za winy.   Bogdan Tęcza.  
    • @tie-break Dziękuję.   @Tectosmith Słuszna uwaga. Możnaby jakieś akrobacje czynić, że to taka półtwarda ziemia ;) Dzięki za czytelnictwo.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Właśnie, a nie każdy przecież jest artystą w tej dyscyplinie:). Dzięki za wpis.  Dokładnie, jak taki strachliwy, czy niezdecydowany, to dobrze to nie rokuje.  Pozdrawiam zdecydowanie:).  Generalnie jest, jak piszesz, wyczucie może mylić, ale jak mawiają w brydżu, "jak się wahasz, licytuj wyżej" :). Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...