Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przecież piszesz
prawda
tam gdzieś pomiędzy
w aorty chybiasz

wiesz lepiej niż ktokolwiek
nadzieją gasisz rozpędzony
tabun ja

czy ja wiem
być może
przecież piszę

na rogatce ulicznic spotkaliśmy się
dała mi trochę smutku
wziąłeś pod rękę jej stan
teraz lepiej niż kiedykolwiek
pojąłeś ją za
odtąd budzisz się w środku
drogi

Opublikowano

( sądzisz subiektywnie że tak lepiej jest ? )


przecież piszesz do
prawda
tam gdzieś pomiędzy
w aorty
chybiasz

wiesz teraz
lepiej niż ktokolwiek
nadzieją gasisz rozpędzony
tabun

czy wiem
być może
przecież piszę do ciebie

na rogatce ulicznic spotkaliśmy się już raz
dała mi trochę smutku
wziąłeś pod rękę zniewolony stan
i teraz lepiej niż kiedykolwiek
pojołeś za
odtąd budzisz się w środku drogi

bo nie tylko wariaci
zabarwiają swoje sny

Opublikowano

nie będzie łyso, pozwoliłam sobie zmienić według swojego gustu
ale to Twój wiersz więc zrobisz co uważasz



przecież piszesz
prawda
tam gdzieś pomiędzy
w aorty chybiasz

wiesz lepiej niż ktokolwiek
nadzieją gasisz rozpędzony
tabun ja

czy ja wiem
być może
przecież piszę

na rogatce ulicznic spotkaliśmy się
dała mi trochę smutku
wziąłeś pod rękę jej stan
teraz lepiej niż kiedykolwiek
pojąłeś ją za
odtąd budzisz się w środku
drogi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_TalarMasz rację - dziękuję 
    • Wieczorną porą, u schyłku sennego dnia, na piaszczystej ścieżce, stał ślimak bez muszelki. Rudzielec miał coś pod sobą, niuplając do bezzębnej gęby. Wzbudził moje zainteresowanie. Może to gałązka z drzewa, jak miło na chwilę się zatrzymać. Pochyliłam się więc nisko zajrzeć, czym tak się leniwie posila. Zawzięcie przyssany nie pozwalał sobie na przerwę. Moja ciekawość była silniejsza, od dobrego wychowania. Nie przeszkadzać nikomu w jedzeniu, ta zasada poszła razem ze mną na pobocze, szukać patyka do podważenia ślimaczego oślizgłego cielska. Szturchnęłam go najdelikatniej, jak tylko ludzką ręką można to zrobić. Oderwany z niesmakiem, skurczył się w sobie. Po obadaniu sprawy. Ślimak zjadał ustnik od peta z papierosa. Wniosek: Uzależniony ślimaczy się palacz zawodowiec, wychodzi zajarać w przerwie z trawy. Ludzie! Nie rzucajcie petów, gdzie popadnie. Dbajcie o zdrowie zwierząt.
    • @Migrena Dziękuję. :) 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Przemyślałem, rzeczywiście z uwagi na prosty fakt, że marynarki posiadają dwa rękawy.    Też zastanawiałem się, czy    niech będą  przeskalowane niczym marynarka  z szeroko zarysowaną  linią ramion       
    • @Berenika97 To dla wielu staje się częścią życia, myśl, że robią coś dla zmarłego, ale też ma sens dla nich samych, regularne wyprawy, spotkania. Moja babcia tak miała, a też regularnie i bardzo chętnie chodziła do przychodni. Tam miała ulubionych lekarzy, pielęgniarki, znajomych, a ważnym celem było "zdobycie" skierowania do sanatorium. Takie wyjście było celebrowane, wybierane ubrania, a nigdy nie narzekała, że musiała długo czekać.  Autentyzm twoich dialogów robi wrażenie. Pozdrawiam  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...