Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zamykam się
na klucz, spust, zaszczepkę
zabijam deskami okna

siedzieć w nocy będę sama
sama
oprócz myśli dłubiących w zamku- pytaniami
tych wywarzających drzwi
piszczących przy zawiasach
wchodzących przez dziurkę
-nikt mnie nie odwiedzi

mój osobisty raj- mój świat, realia
pustynia w lesie równikowym

może wyjdę w niedzielę
-pusta paplanina, dym
moje pytania i brak odpopwiedzi
ich gadanie- moja cisza

umiem być ciszą
rybką która rusza ustami by oddychać
rybką w klatce, w basenie rekinów

Opublikowano

Wyroiło mi się:

"zamykam się
na klucz, spust, zaszczepkę
zabijam deskami okna

siedzieć w nocy będę sama
s a m a


oprócz myśli dłubiących w zamku- pytaniami
tych wyważających drzwi
piszczących przy zawiasach
wchodzących przez dziurkę

- nikt mnie nie odwiedzi

mój raj
to pustynia

a może
wyjdę w niedzielę
- zbędna paplanina, dym
moje pytania i brak odpowiedzi
cudze gadanie - moja cisza

a ciszą być umiem
rybką która porusza oddechem
falą
w basenie rekinów"

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski ... wszystko mija urok to chwila gdy radość daje w sercu zostaje ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • @Robert Witold Gorzkowski Motyw Hioba od razu przywołuje ogrom cierpienia — aż trudno go unieść w jednym wierszu. Przytulam peela myślą i słowem.   
    • skłamię ci, że byłem kiedyś w restauracji, gdzie do kotleta przygrywał zespół The Zmarłers i w miarę słuchania zacząłem sobie wkręcać, że cały band stanowią zombiaki, roić, że żywi truposze trzymają gitary, grają na keyboardzie i perkusji. Zmarłersi byli jak najbardziej z niezepsutego mięsa, czego jednak nie chciałem dostrzec, siwiejąc w oczach, przerażony z płaczem opuściłem lokal. zmyślę ci też historyjkę o lekko świrniętej babci, która często opowiadała mi na dobranoc o tajemniczej krainie cudów, do której wroteńka są ukryte pod obcasem jednego z przechodniów. którego? moja w tym głowa, by szukać, zadzierać nogi mijanych ludzi, podnosić im niespodziewanie stopy, odrywać fleki, szarpać za podeszwy (ileż to kopniaków dostałem przez wiarę w gawędzenia pomylonej!)! a potem minus sczepi się z drugim minusem i ujrzysz mnie w światełku prawdy, bez ściem, majaczysk. już niezaciemnialnego.  
    • Nie ważne jak bardzo życie daje w kość,  Ja się nie poddaję, Wstaję i dalej idę,  Rozkoszuję się smakiem zwycięstwa,  Bo jestem silny, Nie myślę o słabościach, Ze wszystkim sobie poradzę.    Kogo ja oszukuję,  Bo chyba siebie samego, Słowa te puste są,  Bez sensu najmniejszego, Tak mówią wszyscy, By tak postępować,  Sobie wmawiać,  Że jest się kimś innym.    Każdej porażce śmieję się w twarz, Albowiem miłością się otaczam, Którą dają mi bliscy,  Dzięki nim jestem tu gdzie jestem, Otuchy w najmroczniejszych chwilach dają, Moja aura przyciąga dobrych ludzi,  Gdyż magnetyczną jestem osobą.    Bzdury jakich mało,  Miłość jest fałszywa, Przez nią życie niemal straciłem,  Kolorowy świat nie istnieje,  Nie da się tego zmienić,  Bo życie to nie bajka, A ludzie tylko zawodzić potrafią Nawet ci najbliżsi.    Jak mawiał XYZ, "Dobro zawsze wraca", Zgadzam się z tym stwierdzeniem, Wprowadziłem je w swoje życie,  Dało mi to motywację,  By chcieć iść dalej, Jestem sam sobie za to wdzięczny.   Gdyby tak było, To bym tu nie był,  Na samym praktycznym dnie,  Do którego wyrzucane są odchody, Takie jak ja, Zapominane i niekochane,  Wykorzystane przez społeczeństwo,  Jest za co być wdzięczny.    Warto jest sobie zawsze dziękować,  Za każde najdrobniejsze osiągnięcie,  I warto sobie przebaczać,  Za każdy popełniony błąd, I dać sobie szansę,  Gdyż tak postępuje człowiek rozumny, Którym jestem ja.   Dziękować nie mam za co, Nie ja się na ten świat pchałem,  Jak mam przebaczyc sobie, Kiedy to ja jestem ofiarą losu, Przecież to takie puste, Za dużo optymizmu, Za mało realizmu, Uważałem tak zawsze, I zdania nie zmienię.       
    • @Sekrett Dziękuję a czytanie i interpretację. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...