Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaliczenie
Jeszcze jednej perły
Architektury miasta
Warunkiem
Udanego pożycia
Oraz kaszlu o świcie

Spacer biegiem
Jeszcze jedną ulicą
Niezaspokojone
Pragnienie połknięcia
Świata i jeden metr dłużej

Zagubiony cel
I stracony kontakt:
Gdzie ta atmosfera?
W którym to było kraju?
Jednakowe lata
W zimnej kolekcji wrażeń

Opublikowano

OK, dzięki. Myslę że nie trzeba podchodzic do wiersza tak technicznie. Tym bardziej do opisu pewnego zjawiska, gdzie PL jest pośredni. Nie chcę robić rozbioru własnego wiersza i chyba nie rozumiem przeszkody w odbiorze...

Opublikowano

interesujący punkt widzenia, jak dla mnie bardzo :) choć się nie zapowiadało (mówię o pierwszej zwrotce)

pocięcie wersów troszkę drażni, ale może inaczej wiersz coś by stracił? np ową zimną kolekcję wrażeń, nie wiem... bo gdyby tak:

Zaliczenie jeszcze jednej perły
Architektury miasta
Warunkiem udanego pożycia
Oraz kaszlu o świcie

Spacer biegiem
Jeszcze jedną ulicą
Niezaspokojone pragnienie połknięcia
Świata i jeden metr dłużej

Zagubiony cel i stracony kontakt:
Gdzie ta atmosfera?
W którym to było kraju?
Jednakowe lata w zimnej kolekcji wrażeń


i co autor na to?

Opublikowano

Interesująca propozycja. Dzięki!

Jednak zostanę przy symetrycznym podziale 6-5-6. Drażnienie jest jak najbardziej zamierzone: znasz to uczucie, gdy wczytując się na temat mijanego budynku przerywa ci szarniecie za łokieć - jaka piękna kapliczka?

Poza tym wymusza zatrzymanie na właściwych słowach. Twoja propozycja troszkę uładza również pole interpretacji, ale także i jakość czytania, to prawda. Dzięki za komentarz!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Założyłem koronę z kwiatów trzymam laur i zroszoną różę ( w świetle) grają świerszcze przepięknie i donośnie  
    • chcę żebyś wiedział założyłam ci niebieską kartę czas zrobił mi obdukcję sińce wyszły same na wierzch granatowe jak twoje fochy   czuję się jak przemoknięta papierowa łódeczka nasiąknięta podejrzeniami i oczekiwaniami i tym, czego nie powiedziałeś   już nie pytam skąd przyjdzie wiatr nie chcę wiedzieć wiem że nie jesteś schronieniem    
    • nie było momentu było nagłe rozhermetyzowanie sensu w połowie słowa zostałem jak organ którego ciało już nie potrzebuje twoja nieobecność ma temperaturę ciała siada naprzeciwko i powoli przepisuje mnie na siebie a ja wypluwam składnię która smakuje obcym metalem jakby moje usta były tylko głośnikiem dla cudzego nagrania spokój nie zniknął został wycofany z obiegu został tylko jego brak gęsty pracujący pod skórą jak cisza która przeżyła własny powód dzień mnie nie budzi dzień mnie znajduje w martwym punkcie mechanizmu między sprzężeniem ''po co'' a atrapą jutra która przestała mrugać miejsca po tobie nie są ranami rany mają kierunek to jest otwarcie które nie prowadzi nigdzie nic się nie goi bo nie ma już co wracać do całości jest tylko trwanie wysokie napięcie bez źródła materac ma pamięć kształtu ale brakuje mu danych co noc próbuje nas ulepić z kurzu i potu wypluwając błąd za błędem jak drukarka 3D karmiąca się własnym odpadem świat działa dalej to jest jego najgorsza właściwość ludzie mówią język jeszcze im wierzy rzeczy trwają w rygorze nieludzkiej geometrii tylko ja zostałem przesunięty poza siebie wypatroszono mnie z treści zostawiono oprzyrządowanie serce to tylko awaryjne zasilanie pustego hangaru myśli to pętla w martwym kodzie nadpisują próżnię która nie zostawiła nawet cienia oddech plądruje mi klatkę piersiową jak szabrownik  w domu w którym wyniesiono już nawet ściany czas nie płynie czas naciska rozciąga mnie wzdłuż sekund aż zaczynam się rozszczepiać i w tym stanie jeszcze jestem tylko szumem w miejscu, gdzie kiedyś stał człowiek zakłóceniem, którego nikt nie zamierza naprawić                
    • Te ptaki często nadlatują jak coś skrywamy głęboko w sercu i boimy się o tym opowiedzieć bliskiej osobie. Nie lubię ich, bo to krytyczne wytwory wyobraźni.  Świetnie napisany wiersz! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...