Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Niecała siódma rano,
słońce,
sąsiadka idzie po zakupy,
musztardowy kot śpi pod wiatą,
tymczasem…


I
Na małym obszarze miasta,
milion miliardów małych ludzików
stuka w podłoże krokami bez stóp.
(7.00,

ulatują pierwsze myśli)
Wtapiam się w hektar asfaltu,
zaspane ciała, ponad niebo -
zewsząd przyświeca mam smog.

Płynie chodnik, wzbiera aleja,
a ja razem z nimi od przecznicy
do przecznicy w stronę przystanku nr 2.
(7.30, linia autobusu 43,

ulatują wszystkie myśli)
Obracam się w blaszanej muszli,
jak w dusznym żołądku pełnym rąk -
stop - drzwi otwarte.
Wylewa się korowód pustych głów.

V
Dwie drogi:
Przepraszam, ale w obie nie mogę.
Białe kołnierze na lewo, w górę
(stąd
mam lepszy widok)
niebieskie na prawo, pod ziemię -
a wszyscy normalnie,
tak z przyzwyczajenia anonimowo.
Opublikowano

Poezja ma wiele twarzy, ten wiersz to proza życia ubrana w słowa; nie tylko temat ale i forma podchodzą pod prozę- styl pisania, przerywany tok wypowiedzi, rozmaite wtrącenia. Ale według mnie wiersz się broni sam; nie jest przegadany raczej przemyślany. Faktycznie specyficzny, ale podoba mi się. Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97Dużo tu już zostało powiedziane o wierszu. Oczywiście nietrudno jest skojarzyć tekst  z opisami stanów depresyjnych i  poczucia niemocy, zwłaszcza w odniesieniu do sytuacji, gdy wychodzi się z różnych psychologicznych zawłaszczeń. Wtedy nawet wstanie z łóżka jest przedsięwzięciem na miarę wspięcia się na Nanga Parbat, a zrobienie czegokolwiek, jakaś decyzyjność, sprawczość - całkowitą abstrakcją. Faktycznie, pomagają wtedy takie checklisty, jak ta opisana w pierwszej zwrotce. Jakiekolwiek działanie budzi lęk, bo osoba sparaliżowana jest poczuciem, że nic od niej nie zależy, zagubiona w niejasnych regułach świata, który do tej pory był  jej pokazywany przez chore, patologiczne filtry. To świetny obraz wyuczonej bezradności. I jeszcze do tego lekka domieszka fobii społecznej. Jak zwykle, Twoje studium przypadku zadziwia precyzją języka i przenikliwością umysłu.
    • @Arsis ja uwielbiam papa dance’owe nutki:) nikt nie ma takich z muzyków na świecie:)  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Tak, masz rację. To jest bardzo trudne. Sport opisujesz jako dobrą szkołę pewności siebie, wiary w swoje możliwości, pokory i świadomej oceny własnej wartości, a także czerpania doświadczeń z tego, co się nie udało. Chociaż i w świecie sportu zdarzają się małe dramaty. No i w dyscyplinach, gdzie jednostki potrafią zarabiać fortuny, co prowadzi nieraz do choroby syfonowej, raczej trudno mówić o wychowawczej roli sportu...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Tak, masz rację. Niezależnie od okoliczności, miejsca, czasu. Nawet wtedy, gdy mogłoby się wydawać, że nie ma już przestrzeni ani upoważnienia na obecność.
    • na szczęście można kulturalnie się pożegnać i zakończyć korespondencje gdy nie pasuje
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...