Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wzbić się...
jak śnieżny ptak
ku górze...
ku niebu...
gdzie pozostawię znak

wzbić się...
do lotu
ostatnim nazywany
prawdy szczery lęk
ukrywany...

wzbić się...
nie czuć już nic
wzbić
jak mały liść
uciec
od tego gnoju
wreszcie
zaznać spokoju...

nie ujrzysz
już nigdy więcej
mej twarzy...
a twoje ręce
nie spoczną na moim ciele
nie ujrzysz...
oczu świecących
nie poczujesz oddechu...
i słów ulatujących
w bezdźwięku....
już nigdy więcej
nie pomyślisz tak
by łez nie było...
czegoś ci brak
coś się ukryło...

wzbić się...
ja chcę
ty nie
to źle?

wzbić się...
już wiem
ku górze chcę...
wzbić się...

odrywając od podłoża
śnieżnymi skrzydłami
poganiając wiatr
zostawiając ślad
za plecami....

szloch...
płacz...
jęk...
rozpacz?
czy to ty?
zobacz
nie mogę juz dalej
brnąć
w nieznane
ranić cię nie potrafię
może zostać?
chyba wiem...wolę na trawie
w rosie się kąpać
pośród drzew cię szukać
cicho stąpać
wypatrywać tęczy na niebie
a gdy niebo
czarne
w gniewie
szum deszczu
uspokaja mnie i ciebie
gdy wtulone dwa cienie
białe jak mróz
dające nadzieję
oddalone od świata
ponurej rzeczywistości
spojrzą na siebie
w twych oczach nie ma złości
jakby mała prośba
by zostać przy tobie
mieć cię przy sobie
choć nic dla ciebie nie znaczę
w ciemną noc myślę
majaczę...
zostanę...
nie wiem jak długo
nie chcę robić tego więcej
by życie utrzymać
nie myśleć częściej
dla mnie rzeczą najważniejszą....
jest twoje szczęście....

Opublikowano

przede wszystkim: wywalić wszystkie trzykropki, wyciąć jakąś połowę i zmienić wersyfikację - może wtedy utwór będzie bardziej strawny (przynajmniej dla mnie);

moim zdaniem za dużo tu patosu, niepotrzebnej inwersji, powtórzeń... trzykropków...

do tego nie najlepszej jakości rymy;

temat jest strasznie banalny ( o miłości niech piszą tylko ci, co potrafią bardzo dobrze pisać) i ujęty w banalny sposób; utwór jest wg mnie kompletnie przegadany


czytaj czytaj i jeszcze raz czytaj - to można powtarzać każdemu (oj powtarzam się, ale co tam), ale to jedyny sposób, żeby uczyć się pisać lepiej


pozdrawiam serdecznie i witam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zakładam stłuczonego lustra maskę oprawioną w drewnianą ramę myśli odbijam światło zbyt ciasnych marzeń popękane szczęście do szkła się modli na oczach dziura łzami wykopana patrzę przez otwory podwójnej maski otwórz usta nadziejo lustrzana wyszepcz to co krzyczą senne kawałki smutkiem lustra nie skleję dotykam twarz szklaną odbiciu nadaję własne imię żegnam się z zamaskowaną blizną już nie jestem po drugiej stronie siebie
    • trafia do uszu i rozprasza pustkę niczym żmija owija przełyk i zaciska lub motyle do brzucha wpuszcza z łąki   słowo dudniące w uszach na rozprawach sądowych niejeden los zmieniło na złe i na dobre bezwzględnie waży najskrytsze grzechy decyduje o wolności karze i dobrostanie   zawsze ze sprytem trafia w czułe punkty dyskretnie podmienia odbicia luster na ścianach zniekształca  pogrubia postarza niewinnych tych ludzi w których nazbyt długo i głęboko przebywa   słowo które łatwo trafia do serc i umysłów na tyle by migiem upięknić kompleksy pstryknięciem palca zamieni rzewny burzowy dzień w najbardziej słoneczny w życiu a to wszystko dzięki ogromnej uwadze  jaką skupia na sobie każde pojedyncze   słowo ono steruje ludźmi niczym kukiełkami w teatrze życia odpowiada za spory obrazę wulgarność za pokój wybaczenie i wewnętrzny spokój za porażkę i sukces  za nieporozumienia ironię i sarkazm gdy go ślina na język przyniesie   można chodzić z niepewnością i wstydem dotkliwie kotłującym się w piersi lub czuć beztroskę i codziennie chodzić z dumnie podniesioną głową unoszoną przez   słowo które ciałem się stało i zamieszkało między nami na swoim królewskim tronie z tytułem  werbalny władca świata  
    • @Migrena   Nie zostawiłam wcześniej komentarza, ponieważ miałam w domu sytuację awaryjną i musiałam się stąd ewakuować.  Nadrabiam więc zaległości.:) Po przeczytaniu tekstu, który mnie rozbawił, pomyślałam, że każdy,kto po trzydziestce kichnął i "coś mu tam strzeliło w krzyżu" , poczuje głęboką więź z podmiotem lirycznym. Każda metafora jest celna  - jak ten but patrzący z podłogi jak prokurator- moja ulubiona. :))) Wiersz śmieszny, ale coś tam zostawia pod skórą.:)))
    • @andrew Jak pięknie napisałeś o słoneczku! Dziekuję!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...