Messalin_Nagietka Opublikowano 21 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2005 wyolbrzymiamy znaczenie cząsteczek w niepodzielności traconej uwagi falą czy masą wkraczając niepewnie w układnych płaszczyzn wzorzyste mozaiki a prawda siłą odbierana chwili zalewa padół tworząc oceany twierdzeniem brzegu dna część wykreślamy nie potrafimy nazwać go imieniem gdy w słonej wodzie gwiazd roje jaśnieją i księżyc topi my wraz z nim topimy lecz co? miłości? może rządzę czasu lub atomowy skarb zabity w skrzyni? martwa natura magnesem ułudy pasmami lęku ku czerwieni sadzi i póki żaglem zachłanność istnienia na fali zbytku wśród głębiny zdarzeń wyolbrzymiany znaczenie cząsteczek w niepodzielności traconej uwagi byle z niewiedzy tolerować światło i w powiększeniu móc oglądać siebie.
simon thot Opublikowano 25 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2005 Poprzedni utwór był dla mnie ciężkostrawny. Ale tu znacząco bardziej mi się podoba. Tylko ja wychowany w duchu marksizmu-leninizmu prosze o poprawe paru kosmetycznych błędów. Zauważysz je przy czytaniu :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się