Ania D. Opublikowano 10 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Sierpnia 2005 Mówią, że w miastach brakuje liryzmu, a tymczasem nocą wiatr nuci bluesa przydrożnej latarni, ona mruga zalotnie tajemniczo. Z zaułków wychodzą cienie, dzieci światła i nocy, może dusze poetów szukające natchnienia... Starzec Czas aktor-portier z teatrum świata siada pod bramą kościoła raz śpi, a raz czuwa. Dachy obmyte deszczem, ostatni autobus, pierwszy nocny kot. Opustoszały dworzec, spadająca gwiazda. Jutro znów będą mówić, że miasta od dawna skazane na prozę życia, a tymczasem...
Piotr Sanocki Opublikowano 11 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2005 "Mówią, że w miastach brakuje liryzmu, a tymczasem" - a po co to "a tymczasem" - psuje wszystko. Przechodzi do konkretów zbyt gwałtownie. Zniechęca, tak jak dowód teorii. Nie lepiej lirycznie to negować? Potem ten biedny "blues" - może to osobiste odczucie, ale blues usypia, a ja bym go z liryzmem nie mieszał ;) "przydrożnej latarni. Ona odmruguje zalotnie tajemniczo." - to trochę banalne, chociaż trop jest właściwy. Brakuje tylko odpowiedniego stroju. Inaczej bym to przedstawił. "Z zaułków wychodzą cienie, dzieci światła i nocy, może dusze poetów szukające natchnienia... Starzec Czas aktor-portier z teatrum świata siada pod bramą kościoła raz śpi, a raz czuwa." - całkiem niezłe. "spadająca gwiazda." - kiepskie. zamienić - nie usuwać, bo powstanie wyliczanie. "a tymczasem..." - tak jak na początku, to jeszcze gorzej na końcu. Pozdrawiam serdecznie
Anastazja.P Opublikowano 11 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2005 zapewne miało być subtelnie, ale dla mnie to wierszoklectwo, powielane zwroty "staruszek...portier" jak bohater piosenki Sławy Przybylskiej, dalej "blues"..."na moim podwórku blues na zegarze wieczór" - S.Sojka. Takie szybkie moje skojarzenia, które potwierdzają odczucie wtórności. Pozdrawiam. Anape.
Ania D. Opublikowano 11 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2005 Co do portiera, to wcale nie tędy biegła moja droga. Podobnie było z bluesem, bo S. Soyki nie słucham. Co do ,,Czasu" poszłam bardziej w topikę i symbolikę. Piotr, wiersz jest właśnie dowodem na istnienie liryzmu i taka argumentacja była przemyślana.
joaxii Opublikowano 18 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2005 Nie jest źle, lecz do poprawki. Momentami ponosi Cię "wodolejstwo". Zmieniłabym wersyfikację, troichę powuycinałabym, żeby nie zanudzać czytelnika. Teatrum świata zamieniłąbym na teatrum mundi - niech się czytelnik dokształca, a przy tym - ile nowych dróg i znaczeń... Może tak: "Mówią, że w miastach brakuje liryzmu, a tymczasem nocą wiatr nuci bluesa przydrożnej latarni, ona mruga zalotnie. Z zaułków wychodzą cienie, dzieci światła i nocy. Starzec Czas - aktor i portier z teatrum mundi siada pod bramą kościoła. Śpi i czuwa na przemian. Dachy zmyte deszczem, ostatni autobus, pierwszy nocny kot. Pusty dworzec, spadająca gwiazda. Jutro znów powiedzą, że miasta od dawna skazane na prozę, a tymczasem..." W sumie ładne. Pozdrawiam, j.
Ania D. Opublikowano 18 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2005 Dzięki, przemyślę to jeszcze. A z wersyfikacją też niezły pomysł. Jak widać kilka Twoich uwag wzięłam sobie do serca, a do części ,nie gniewaj się, nie będę się dostosowywać. Jeszcze ktoś powie, że po wprowadzeniu wszystkich to już nie będzie mój wiersz:) A tak już całkiem poważnie, to mam po prostu swoje powody, dla których część wiersza zostawię tak jak w pierszej wersji. Pozdrawiam,
joaxii Opublikowano 18 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oczywiiście, masz rację. To Twój wiersz. Ja tylko pokazałam moją wersję. Potraktuj to jako komentarz, nie poprawianie. Pozdrawiam serdecznie, j.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się