Misfit Opublikowano 8 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2005 Spotkała go pewnej nocy spacerując jak zawsze wpatrzona w ziemię teraz przychodzi do niego co wieczór by zapalić symbolicznego papierosa za jego duszę by porozmawiać w ciszy o wieczności przemijania i przemijaniu wieczności on wie o tym dużo odciśnięty na zawsze w betonowym parkiecie centrum Hiroszimy cień człowieka który wyparował
Małgorzata Wrońska Opublikowano 8 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2005 początek nie bardzo. "spotkała go pewnej nocy"? "przychodzi do niego co wieczór"? "o tym że ona odejdzie o tym że on zostanie" brakuje ona jest szalona on bierze narkotyki etc. zakończenie ratuje, bo uwydatnia się sens: "odciśnięty w betonowym parkiecie centrum Hiroszimy" - tylko ten fragment jest znośny.
ný byrjun Opublikowano 8 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2005 papieros to forma znerwicowania, czy metafora? jakos tu wszystko zbyt szybkie logiczne i wogóle nizaskakujące niwzruszające ný byrjun
Misfit Opublikowano 9 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Sierpnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeśli nasuwa Ci się coś takiego, to najwyraźniej nie rozumiesz tego wiersza. Chociaż faktycznie może trochę przesadziłem z tą strofą o niej i o nim. No ale w domyśle końcówka miała wszystko wyjaśniać. Tak czy siak mała zmiana. Papieros to papieros. Szkoda, że Ciebie nie wzruszyło i nie zaskoczyło. Mam nadzieję, że to nie do końca wina wiersza.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się