Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Posiadanie

Szedł zamyslony ulicą i nagle ją zobaczył- była to ogromna i wspaniała złota góra.
Słońce pokryło ją w całej pełni, a promienie ocierające się o powierzchnię odbijały się w postaci wielokolorowych refleksów, sprawiając wrażenie, że to jakiś galaktyczny obiekt z filmu Stevena Spielberga.
Przyglądał sie jej niczym zahipnotyzowany.
"Kto jest jej właścicielem?"- pomyślał.
Rozejrzał się dookoła, ale nikogo w pobliżu nie zauważył.
W końcu podszedł i dotknął ją. Była letnia.
Dotykając powierzchni palcami, odniósł wrażenie, że jej delikatność stanowiła doskonały dotykowy odpowiednik jej blasku i piękna.
"Chcę ją dla siebie", pomyślał.
Wziął więc ją ostrożnie w swoję ręce i udał się w kierunku obrzeży miasta.
Zafascynowany wszedł do lasu, kierując się ku polanie.
Ostrożnie ułożył ją na trawie, usiadł i kontemplował ją w popołudniowym słońcu.
"Pierwszy raz mam coś cennego dla siebie. Coś, co jest moje. Tylko moje!", pomysleli oboje jednocześnie.

***

- Kiedy cos posiadamy i uzależniają się od tego, zniewalamy samych siebie, to kto ma kogo?
Kto ma kogo?


"Pozwól, że Ci opowiem" Jorge Bucay

-------------------------------------------------------------
przeżyliście kiedyś coś podobnego? kiedy? co o tym myślicie?

p.s. książkę polecam zwłaszcza miłośnikom psychologii :)

Opublikowano

ja tam nie wiem, ale myśl tu przytoczona jest co najmniej oczywista... i mógłby ją wygłosić każdy bezdomny... (ale jeżeli komuś to pozwoli zainteresować się psychologią to jak najbardziej godne polecenia :)) )

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Link do piosenki:         To samotność – los poety Wolność ponad wszystko! Choć nie udało się, nie wyszło Bywa i tak – niestety!   Tobie uśmiech i radość Dzień i słońce na niebie Dla mnie brak uśmiechu, Ciebie Na przekór – jak na złość   Więc upijam się – nie, nie winem A tym, co Tobie jestem winien Upijam się dotykiem i miłością Upijam się własną samotnością   Naprzód w nałóg sam wyruszam Za serce strapione chwytam I swoje myśli cicho pytam Jakie prądy w nim poruszam?   A w tym sercu przestrzenie Wiry jakieś straszliwe, dzikie Potoki żalu, żądze dzicze I gór wielkich natchnienie   Więc upijam się – nie, nie winem A tym, co Tobie jestem winien Upijam się dotykiem i miłością Upijam się własną samotnością   Więc wiersz, który nie zginie? Szary – w smutku popełniony W żalu – jednak rozświetlony W samotności jak w winie   Więc upijam się – nie, nie winem A tym, co Tobie jestem winien Upijam się dotykiem i miłością Upijam się własną samotnością   Więc upijam się – nie, nie winem A tym, co Tobie jestem winien Upijam się dotykiem i miłością Upijam się Twoją samotnością    
    • Z dawnych rozmów zostają czasem takie rzeczy - trochę żart, trochę cień, trochę czyjeś imię.   alicja jest smutna od dawna to cukier „kaloszkom” zaszkodził? czy z ptysia, czy z ptasia mam piórko, kapelusz potrafię wymodzić   sombrero, frigijka, panama - dokładam zmyślątko obłocze, tytułom na głowy zakładam cylinder, koronę lub toczek   alicja jest smutna dlatego, że słodziej się chciała wysłowić dla ciebie bym „boski” wybrała, pocukrzę - wyłącznie laurowy    
    • Bardzo wiele ciekawych wypowiedzi pod Twoim wierszem.    I tak i nie, możnaby rzec, to tak, jak wiele jest ludzkich twarzy.  Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • Cytrynka i goździk młodzieży! Już nie blond, lecz płowe, otulają głowę! Cytrynka od rozstań. W mig antyseptyczny. Odwagi na jednym chybotliwym włosie, gdyby brat bliźniaczek urodził się żywy, przyjaciel od dziecka w kapliczce na drzewie... Jak dobrze, że nigdy nikt go nie wybierał. Dziś ten mój i ten mój. Ideał. I żywy.        
    • Słowik szary z okolic Mławy niepochlebnie mówi o rdzawym, ten bliski krewny, rudy i wredny, kradnie mi trele, łasy sławy.   Powróciła świstunka z Afryki, złorzeczy, że w parku są dziki, opuściłam lasy przez „dzikie” hałasy, tu od świtu też rycie i kwiki. .
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...