Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Somnia

Somnia

 

Do drzew przemawiam 

A drzewa milczą 

Lasy iglaste 

Obdarzcie mnie rozumem piachu 

Którym mogę zasypać uszy i oczy

Moim nogą brak krzepkości

Nastała długa minuta smutków i szeptu  

Dzięki łzą wciąż dalej się toczę 

Weź moje zabłąkanie wierzbo  

Weź jeśli coś o mnie jeszcze wiesz 

Boję się okrutną szczerością 

Do jutra szkoda i nie szkoda dotrwać  

Twierdzą ptaki na niebie 

Obdarzone odwrotną nieważkością 

Somnia

Somnia

 

Do drzew przemawiam 

A drzewa milczą 

Lasy iglaste 

Obdarzcie mnie rozumem piachu 

Którym mogę zasypać uszy i oczy

Moim nogą brak krzepkości

Nastała długa minuta smutków i szeptu  

Dzięki łzą wciąż dalej się toczę 

Weź moje zabłąkanie wierzbo  

Weź jeśli coś o mnie jeszcze wiesz 

Boję się okrutną szczerością 

Do jutra szkoda i nie szkoda dotrwać  

Twierdzą ptaki na niebie 

Obdarzone odwrotną nieważkością 

×
×
  • Dodaj nową pozycję...