Połączyłeś język biologii i technologii („synapsy”, „kod”) z metafizyką i sferą ducha. Wyjątkowo mocny jest tu obraz zwiędłych snów zamieniających się w wodę, którą trzeba wypić - ten somatyczny, poranny rytuał świetnie kontrastuje z chłodną metaforą „pasjansa z synaps”. Powtarzający się refren o „prawie do świętości” nadaje całości rytm przypominający rytuał lub mantrę. Intrygujący. :)