Autorzy: Suno AI plus Michał Leszczyński
Prawdą czy kłamstwem?
Gdy przyjdzie nam naj prawdę wyznać
i objąć zrozumieniem jej przepiękne oblicza
jako poeta stanę przed i prze wielce dam radę
od lat bowiem ćwiczę i ćwiczę w sprawny długopis
Prawda, fałsz, nieważne bo już już napisane
gdybyś pragnęła bym cudownie ci skłamał
za twe piękne oczy niechaj powiodą do piekła
kłamstwo byłoby by cię na chwilkę wielce poderwać
Jeśli twe lustro mówi, że walczę o prawdę
stanę w tej pieśni jak możny, jak szczerozłoty
spokojnie i rzeczowo bywałem i tu i tam jest co
opowiadać i jest przy czym się zgrabnie uśmiechnąć
Ref.
Przyszedł do pani mężczyzna z tobołkiem
czy tam prawda czy tam fałsz czy co tam jeszcze
jeśli dobrze przekona będzie wiadomo za dwadzieścia lat
chcesz słów są moje czyny, chcesz czynów masz me słowa
dośpiewujesz mi więc własne ojej ojej ojej
Prawda i fałsz nigdy nie są na sto procent
ufaj że najciekawsze lokowało się tam pośrodku
jeślim legendą może i zawrę tutaj przekaz może i nie
mojego przekonania w suchych opisach nie znajdziesz
Byłbym tym dużym piewcą w nieoddaniach
odnalazł tę prawdę na świecie wielkim, zakłamanym
i nawet gdybym ochoczo ją podjął choć wzbraniam się
nieżyczliwi i tak przezwą mnie dużym kłamcą
(wszystkie me sprawy są przecież tęgą manipulacją)
O czym i czy prawda w oczy kole nie wiem
oraz które kłamstwo zachęca jak najbardziej
nie dowiesz się powyższego z niniejszej pieśni
pieśń którą śpiewam powstała tylko dla tańca i po fun
(muszę się trzymać własnych aksjomatów muszę muszę)
Ref.
Przyszedł do pani mężczyzna z tobołkiem
czy tam prawda czy tam fałsz czy co tam jeszcze
jeśli dobrze przekona będzie wiadomo za dwadzieścia lat
chcesz słów są moje czyny, chcesz czynów masz me słowa
dośpiewujesz mi więc własne ojej ojej ojej
Gdy widzę znaki tylko ślepo bajdurzę i blednę
znak nie wiem czy woła na nie, czy mówi na tak
przeróżne chwile zabierają mnie w moce zastanowień
stanowiąc swe myśli w postument jestem tu zawsze sam
Uznasz za kłamstwo moje rozsądne nie wiem
tymczasem i ono jest blisko tej rzeczywistości
chcesz mojej gromkiej decyzji na całą ciebie
a ja nie wiem już tego, bo jak ci jest na imię?
Ref.
Przyszedł do pani mężczyzna z tobołkiem
czy tam prawda czy tam fałsz czy co tam jeszcze
jeśli dobrze przekona będzie wiadomo za dwadzieścia lat
chcesz słów są moje czyny, chcesz czynów masz me słowa
dośpiewujesz mi więc własne ojej ojej ojej
To chyba już widać i chyba wyraźnie i chyba dobrze
że nawet zaradni władni staranni porządni artyści
są skołowani słowem
są zmąceni emocjami
kręcą bezradnie mantrami
dośpiewaj więc tutaj swoje niepokojące ojej ojej ojej