Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wierszopata

 

łopatą wyrzuca z siebie

nagromadzone słowa.

 

Warstwa po warstwie

usuwa je z siebie.

Żeby nie powiedzieć —

pozbywa się

swoich neologizmów,

odkładanych przez lata.

 

Podrzuca je mądrze

drzewom.

Te potem

szumią lasem,

 

że te wszystkie słowa

jakby bledną,

że muszą więdnąć,

odchodzić

i opadać.

 

Wierszokrata

 

Łamie kości,

rymem rzuca

prosto w gości.

 

Kracze zgodnie,

puszcza słowa

na przechodnie.

 

Jak neuropaci,

płaci

blichtrem.

 

Rzadko szybko,

często za nic.

 

Jak furiata.

Pisze dużo,

zwięźle splata.

 

Jest jakby inny,

lecz tak samo obcy.

 

W świecie,

który dopiero

się wykuwa.

 

Pisarzoholik

 

Wywodzi się

z holistycznej wizji pisania.

 

Z nieuniknionego dążenia

do całonocnego

pisania właściwego.

 

Świat

przez całą noc

jest pochłaniany

w ogromnych ilościach.

 

W postaci

obserwacji,

obrazów,

rozmów

i słów,

 

przyjętych

w różnych dawkach.

 

Po to,

by o świcie

został przetworzony

na użytek swój

i wszystkich

spragnionych.

 

Rymokrata

 

Usychały z suchot klony

w parku

i skrzeczały czarne wrony

we folwarku.

 

Że świat się kurczy

i zawęża.

Połykany jest on dziś

jak wąż przez głowę

węża.

 

O ziemio spopielona,

kraczmy jak i one.

O świecie nieskończony,

ty masz przecie

cztery strony.

 

Metaforysta

 

Matematyczno-

rytmiczny

Rymokrata.

 

Do niepogody ducha

dodałbym

gorącego uczucia.

 

Z ośnieżonych szczytów

zimowego lata.

 

Zastosował wszystkie

wzory

na ułamek świata,

 

gdzie święte jęzory

palą w grdykę

jak metaxa.

 

Narodził się z popiołu

spopielony Feniks

i próbuje latać.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...