Trudne emocje - poczucie winy i wstydu - zostały tu przełożone na fizyczne doznania (ciało, skóra, dotyk, oddech). Motyw dobrowolnego zejścia na dno jako momentu katartycznego, w którym cisza pozwala na nowo "poczuć siebie", robi duże wrażenie.
W puencie - podmiot liryczny przestaje być ofiarą lecz jest kreatorem własnej przestrzeni.
Bardzo piękny tekst!