@Charismafilos dobra satyra.
Wniosek dla mnie jest taki : nie badź muchą, która siedzi na klopie. Badź trzmielem , który robi- to tak bez filozofii.
Ponieważ moja dusza często miewa nadinterpretację to wchodzę w to głębiej,- w moim przekonaniu i własnej wolności;) Niby ogólnie lekko i na luzie.
W gruncie rzeczy każdy ma swoją robotę- trzmiel zapyla , a mucha siedzi i nie ma się czego czepiać. Taka natura.
Można by to przenieść na odczyt o twórczości. I co by wtedy powstało?
Trzmiel artysta - pracuje , przychodzi mucha i pyta " po co to robisz ". Jaki sens z tego ? Robisz swoją robotę i nie tłumaczysz się muchom- one i tak będą narzekać .
Ponieważ jestem deklarowaną wiedźmą przyszło mi na myśl z uwagi na hyzop, bo to oczyszczające, używane w rytuałach zioło;)))) że można by to odczytać o ogólnie o duchowości. Tu trzmielem byłaby dusza , która daje energię innym, " zapyla" . Z kolei mucha to wątpliwości, ego. Morał- idż i rób swoje.
Możnaby też pobawić się w odczyt o samym Pl, czy ogólnie o relacjach. Pokusiłabym się o odczyt o wypaleniu .
To tak w ramach zabawy ;)