Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Róża i pergamin

 

Minuty sekundy

Jeden dwa 

Nieskończoność 

Otwieram okno

 

Leżę na płasko

Oddycham

Wdech wydech

Wdech wydech

 

Rosarium za oknem

Zapach ogrodowych

Drobnych płatków 

Sto pięćdziesiąt 

 

Przezroczyste 

Koraliki przesuwam

Ktoś bliski

Miał z różanego

Drewna czekam

 

Liturgia godzin

Piękna księga leży 

Na parapecie 

Waham się

 

Przy oknie czeka

Zapach farby

Drukarskiej

Jak odkrywana

Tajemnica 

W klasztorze 

Benedyktynów 

 

Mistyczna róża 

Myśl ze szczytu

Wysokiej góry 

I morska poranna

Bryza 

 

W bezruchu

Rytm wdech

Wydech wdech

Wydech

Cisza...

 

Opublikowano

Wiersz różany, różańcowy i uduchowiony. Dynamiczny - i kontemplacyjny. Budzi wiele skojarzeń i odniesień: "róża mistyczna". "rosarium", "różane drewno". I benedyktyni. Przeczytałam z przyjemnością i zadumą.

Pozdrawiam

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski Można dużo pisać i nie powiedzieć nic. Trafne spostrzeżenie. Pozdrawiam serdecznie. :)
    • Myśli ułudne, co wypełniają mą duszę. Myśli płoche, co wypełniają mą pustkę.   Jeszcze rankiem, w kroplach rosy, miałem w sobie las. Jeszcze rankiem, nim świt spojrzał, miałem w sobie żar.   Teraz, odkąd bliżej jest południa, staję z dala od wszelakich wygód.   Teraz, kiedy bliżej jest już nocy, staję z dala od wszelakich uciech.   Jestem mędrcem, co porzuca siebie. Staję w okowach własnych lęków.   Teraz tylko modlę się do Pana. Teraz tylko Pana błagam.   Myśli ułudne, co wypełniają mą duszę. Myśli płoche, co wypełniają mą pustkę.   Wieczorem siadam u Twych bram. Lecz Ty nie zauważasz mnie.   Może to ten habit, może pustka, a może pycha, którą tak gardzisz.   Przez nią jestem niewidomy. Przez nią jak pijany błądzę.   Teraz, odkąd bliżej jest południa, staję z dala od wszelakich wygód.   Teraz, kiedy bliżej jest już nocy, staję z dala od wszelakich uciech.   Teraz tylko modlę się do Pana. Teraz tylko Pana błagam.  
    • „Puste pisanie”   Można tworzyć, co myśl niesie, i się marnie przyzwyczajać, głupoty pisać i brednie lub w poezji się upajać.   Niektórym lekko przychodzi piórkowa ciągłość wenami. Otwiera się im zasuwa za literackimi drzwiami.   I wierszem, jak grochem, sypią z poetycznego koszyka. Innym, w słów ograniczeniach, twórczy mózg się wciąż zamyka.   Może każdy – wszystkim trzeba – próbować swego bazgrania, czuć się poetyczną bestią w możliwości przekazania.   Można pisać też o niczym albo pisać – do niczego. Pięknie, pismem ozdobniczym, – ale bez sensu większego.   Leszek Piotr Laskowski  
    • @Berenika97 dzięki za czytanie i komentarz,  Pozdrawiam serdecznie kredens  @LessLove dzięki za pochylenie się nad moim wierszykiem Pozdrawiam serdecznie kredens 
    • Poet Ka Andrzej P. Zajączkowski andrew Kwiatuszek Waldemar_Talar_Talar Leszek Piotr Laskowski Wiechu J. K. Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam:)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...