Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
LessLove

LessLove

 

 

BYŁ POETA

 

Był raz poeta, który liczył gwiazdy

Obmierzał skrzętnie własną miarą ducha

Media doniosły - z relacji sąsiadów

Że szukał skarbów - genius loci śladów

Na osiedlowym niewielkim śmietniku

W teczkach i pudłach znajdował bez liku

Cuda wynosił z tej banalnej pleśni

Lecz nie zostawił o sobie ni pieśni

A ledwo truchło - w komunalnym grobie

 

Mówią, że kochał w cudzych myślach grzebać

Że się potrafił kochać w starych wzorach

Które znajdował w cudzych pamiętnikach

W pudłach i teczkach pośród stęchłych kwitów

Rachunków bez sumienia i plikach bez kliku

On je usynowił i zabrał do domu

Nikomu nie wydał - aż po kres tchnienia

Z nich czerpał piękno swojego natchnienia.

 

LessLove

LessLove

 

 

BYŁ POETA

 

Był raz poeta, który zliczył gwiazdy

Obmierzył skrzętnie własną miarą ducha

Media doniosły - z relacji sąsiadów

Że szukał skarbów - genius loci śladów

Na osiedlowym niewielkim śmietniku

W teczkach i pudłach znajdował bez liku

Cuda wynosił z tej banalnej pleśni

Lecz nie zostawił o sobie ni pieśni

A ledwo truchło - w komunalnym grobie

 

Mówią, że kochał w cudzych myślach grzebać

Że się potrafił kochać w starych wzorach

Które znajdował w cudzych pamiętnikach

W pudłach i teczkach pośród stęchłych kwitów

Rachunków bez sumienia i plikach bez kliku

On je usynowił i zabrał do domu

Nikomu nie wydał - aż po kres tchnienia

Z nich czerpał piękno swojego natchnienia.

 

LessLove

LessLove

 

 

BYŁ POETA

 

Był raz poeta, który zliczył gwiazdy

Obmierzył skrzętnie własną miarą ducha

Media doniosły - z relacji sąsiadów

Że szukał skarbów - genius loci śladów

Na osiedlowym niewielkim śmietniku

W teczkach i pudłach znajdował bez liku

Cuda wynosił z tej banalnej pleśni

Lecz nie zostawił o sobie ni pieśni

A ledwo truchło - w komunalnym grobie

 

Mówią, że kochał w cudzych myślach grzebać

Że się potrafił kochać w starych wzorach

Które znajdował w cudzych pamiętnikach

W pudłach i teczkach pośród stęchłych kwitów

Rachunków bez sumienia i plikach bez kliku

On je usynawiał, zabierał do domu

Nikomu nie wydał - po kraniec tchnienia

Skąd czerpał piękno swojego natchnienia

 

LessLove

LessLove

 

 

BYŁ POETA

 

Był raz poeta, który zliczył gwiazdy

Obmierzył skrzętnie własną miarą ducha

Media doniosły - z relacji sąsiadów

Że szukał skarbów - genius loci śladów

Na osiedlowym niewielkim śmietniku

W teczkach i pudłach znajdował bez liku

Cuda wynosił z tej banalnej pleśni

Lecz nie zostawił o sobie ni pieśni

A ledwo truchło - w komunalnym grobie

 

Mówią, że kochał w cudzych myślach grzebać

Że się lubował kochać w starych wzorach

Które znajdował w cudzych pamiętnikach

W pudłach i teczkach pośród starych kwitów

Rachunków bez sumienia i plikach bez kliku

On je usynawiał, zabierał do domu

Nikomu nie wydał - po kraniec tchnienia

Skąd czerpał piękno swojego natchnienia

 

×
×
  • Dodaj nową pozycję...