@Berenika97 głębia filozoficzna i fizyczne wręcz odczucie bólu, jakby horyzont był ostrzem żyletki...
do tego niesamowite nasycenie barw, Ty jako kolorystka- to jedna z Twoich poetyckich twarzy:)
@Berenika97 głębia filozoficzna i fizyczne wręcz odczucie bólu, jakby horyzont był ostrzem żyletki...
do tego niesamowite nasycenie barw, Ty jako kolorystka- to jedna z Twoich poetyckich twarzy:)
@Berenika97 głębia filozoficzna i fizyczne wręcz odczucie bólu, jakby horyzont był ostrzem żyletki...
do tego niesamowite nasycenie barw, Ty jako kolorystka- jasna z Twoich poetyckich twarzy:)
Ten wiersz świetnie chwyta kontrast między tętniącą życiem codziennością a wieczorną melancholią. Początkowa energia zostaje nagle ucięta, a końcówka mocno uderza swoim realizmem - dzień minął, ale nie przyniósł ulgi, nie rozwiązał problemów ("nie zabrał mroku"). Bardzo obrazowe i zostawiające z poczuciem pustki w najlepszym, poetyckim sensie. :)
Przez WarszawiAnka, w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory