Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Sacrum i profanum 

 

Objawienia były ponad sto lat temu.

Fan głośnego kwaku zagarnia jak swoje.

 

Ale polityk posłużył się sacrum.

A on mówi z zapamiętaniem, że nie.

 

Gestem zapraszając na Brownie i kawę.

Z wielką butlą bitej śmietany w sprayu.

 

Miłośników grupowego potakiwania.

Przesuwa z sacrum niepostrzeżenie.

 

Na mieliznę przeprawia, mówiąc że  wyspa.

Z palmą, oazą i nadzieją, a przecież...

 

To jest bunkier Hiplera* na Wilczym Szańcu.



 

* autocenzura, zmieniono jedną literę, by nie razić czytelników 

 

Edytowane przez Poet Ka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

świetny w twórczej odsłonie i mocny wiersz, który  pokazuje, że nie zawsze to, co ktoś nam przedstawia jako prawdę, jest rzeczywiście dobre i wartościowe...pozdrawiam serdecznie*)

  • Poet Ka zmienił(a) tytuł na Gietrzwałd
Opublikowano

Tu chyba jakieś bluźnierstwo:

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Ja domyślam się o co idzie, ale stale mam nadzieję że w tym kraju (celowo używam nazw: w tym kraju" ba nazwa Polska jest symbolem kraju wolnego) jeszcze każdemu wolno wygłaszać swoje poglądy w taki sposób aby nie ranił uczuć religijnych innych

  • Poet Ka zmienił(a) tytuł na Sacrum i profanum
Opublikowano (edytowane)

@Jacek_Suchowicz 

zmieniam, nawet mogę usunąć, jeśli zajdzie taka potrzeba...

 

bo nie chodzi mi o obrażanie kogoś, a tym bardziej uczuć religijnych 

 

@Charismafilos dlaczego...nie chodzi o bunt...mam to już za sobą...tylko o smutną konstatację:(

@Charismafilos na siłę się nikogo nie przekona, można coś tylko zasygnalizować...

@Charismafilos tak, sztuka wymyka się poza sam tekst, to taki happening, tylko poezja internetowa daje takie możliwości żywego kontaktu

z czytelnikami 

Edytowane przez Poet Ka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Poet Ka chodziło mnie bardziej jak u Herberta:

 

To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
nasza odmowa niezgoda i upór
mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia

 

Ale mało kto chce być odrzucony i dotknięty ostracyzmem.

 

 

Edytowane przez Charismafilos (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C. Skojarzyło mi się z grą komputerową Spore. Tam właśnie organizm, którym poruzałeś się w praoceanie, narodził się z komety. To w ogóle dość popularna teoria powstania od gwiazd. Fajnie.  
    • Żar mnie dosięga, choć nie jest nawet blisko Czuje go na twarzy, ramieniu, przedramieniu Pożera i trawi wszystko na swej drodze Zaczyna padać deszcz plastiku i glinu Zamiast kropel chłodu przynosi cierpienie I choć w ręku gas sproszkowany Woda na codzień dająca życie kwiatom Jestem bezsilnym, bezradnym widzem Którego spektakl przyprawia o zgrozę Brak jest wprowadzenia, historii przedstawienia Od pierwszych sekund do finału zmierza Plan jest dość krótki, w minutach zwarty Płomyczek, Płomień, Żar, Pogorzelisko Bilety przez los sprzedawane Nabyły szybko osoby dobrze nam znane Ale również te, które pomimo małej odległości Mija się na ulicy bez większej bliskości Ich obecność dodaje otuchy Każdy na swój sposób bierze udział w przedstawieniu Po kilku minutach zjawiają się główni aktorzy Spektakl kończy się niemal tak szybko jak się zaczął Ostatnia część: “Pogorzelisko” na akty podzielona Z minut w godziny i dni zostaje przedłużona
    • @MIROSŁAW C. Ok @MIROSŁAW C. i ja mam mieszane uczucia, że świętością posługuje się polityk, który dokleja do sacrum ciasteczka (cookies- brownies)   przez swoje happeningi odbiera aureolę miejscom świętym  @MIROSŁAW C. dziękuję za wpis

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Leszczym dzięki serdeczne     właśnie kurier dostarczył mi brewiarz - emocje, radość!
    • Starożytni mówili, że nie myślą o śmierci, bo gdy ta przyjdzie, i tak nie będą już żyć.   A ja późną nocą, zamiast śnić, myślę o niej, przytulam się mocniej do twojej piersi, porównując życie do funkcji która zamiast w nieskończoności ma granicę w śmierci.   Starożytni wierzyli, że w snach człowiek rozmawia z bogami.   A mi się dzisiaj śniło, że jesteśmy galaktykami. Zaglądaliśmy sobie w układy słoneczne, zastanawiając się, która z nas jest starsza. Okazało się, że ty pierwszy odejdziesz – ja się wtedy rozpłakałam! Przepraszam, że zrzuciłam na ziemię deszcz komet.   Aż neony w sypialni zsunęły się z rolet, przesunąłeś się ku czerwieni, a pokój rozszerzył się dla nas, byśmy jako galaktyki mogli zasnąć przytuleni.   Starożytni mówili, że miłość jest pragnieniem, by zawsze być razem.   Nie chcę mówić, że marzę o śmierci, lecz pragnę, byś był wtedy daleko. Tak ze sto lat świetlnych od mnie! Żebym zawsze widziała cię żywego, żeby światło twojego wybuchu nigdy do mnie nie dotarło.   Gdy opadnie już pył po wszystkim, co w nas umarło, spojrzę w niebo   – to jedyne, za które żyć warto, nie ma nic wspólnego z bogami ani pasem Oriona – lecz świeci między neonami, gdy leżąc śmiejemy się, że po śmierci zostaniemy galaktykami.
    • @MIROSŁAW C. dziękuję;) odwzajemniam pozdrowienia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...