Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chodź, okryta grubą szmatą,
dla mnie byłaś naga.
Chodź, byłaś naga,
dla mnie wciąż ubrana.


Trzymałaś w głowie szafę pełną traum,
a ta szafa przygwoździła mnie jak strzał.
Rozpaliłaś świeczkę, w której zamiast wosku byłem ja,
nie wiedziałem, że dla ciebie to przystań,
która dla mnie okazała się wieczna.
Zatrzaśnięty między deszczem a ogniem.


Byłem mono, ty chroma, moje życie wówczas — my oboje.
Błękit — pierwsza i ostatnia barwa darowana,
po czym rozmyłaś się jak w morzu farb.
Ten obraz, który dałaś, odspajał się i spadł,
zobaczyłem wtedy jego prawdziwą twarz,
pękniętą twarz —
jedna, która chciała, lecz nie mogła trwać,
druga, która była mi tak bliska cały czas.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...