Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Magdalena

Magdalena

Do tego trzeba jesieni 

Albo góralskiego wesela

Tak mężczyźni piszę z wycieńczenia

Ja twarz przy szybie bez oddechu

Stoi siłą impetu dnia

Ja naprzeciw ludzi starszych o trzy dekady

Ja wzruszone i bliskie ludziom południa

Prostym kanciastym gniewnym

I ciepłym ciepłym ciepłym

Magdalena

Magdalena

Do tego trzeba jesieni 

Albo góralskiego wesela

Tak mężczyźni piszę z wycieńczenia

Ja twarz przy szybie bez oddechu

Stoi siłą impetu dnia

Ja na przeciw ludzi starszych o trzy dekady

Ja wzruszone i bliskie ludziom południa

Prostym kanciastym gniewnym

I ciepłym ciepłym ciepłym

Magdalena

Magdalena

Do tego trzeba jesieni 

Albo góralskiego wesela

Tak mężczyźni piszę z wycieńczenia

Ja twarz przy szybie bez oddechu

Stoi siłą impetu dnia

Ja na przeciw ludzi starszych o trzy dekady

Ja wzruszone i bliskie ludziom południa

Prostym kanciastym gniewnym

I ciepłym ciepłym ciepłym

Magdalena

Magdalena

Do tego trzeba jesieni 

Albo góralskiego wesela

Tak mężczyźni piszę z wycieńczenia

Ja twarz przy szybie bez oddechu

Stoi siłą impetu dnia

Ja na przeciw ludzi starszych o trzy dekady

Ja wzruszone i bliskie ludzią południa

Prostym kanciastym gniewnym

I ciepłym ciepłym ciepłym

×
×
  • Dodaj nową pozycję...