Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Do tego trzeba jesieni 

Albo góralskiego wesela

Tak mężczyźni piszę z wycieńczenia

Ja twarz przy szybie bez oddechu

Stoi siłą impetu dnia

Ja naprzeciw ludzi starszych o trzy dekady

Ja wzruszone i bliskie ludziom południa

Prostym kanciastym gniewnym

I ciepłym ciepłym ciepłym

Edytowane przez Magdalena (wyświetl historię edycji)
  • Magdalena zmienił(a) tytuł na Piszę z wycieńczenia
Opublikowano

@Magdalena

Góralskie wesele to musi być przeżycie inne niż jakakolwiek impreza. Ale bardziej niż impreza interesowaliby mnie ci ludzie właśnie.

Tak też sobie Górali wyobrażam.
Mężczyźni - na powierzchni surowi, uparci, twardzi, emocjonalnie domknięci, w środku - płynny nugat. Kobiety - przytwierdzone do ziemi, pragmatyczne, wyraźne, oficjalnie w patriarchacie, ale w rzeczywistości - subtelnie pociągające za sznureczki. 
Wiem - stereotypy, uśrednienia, ludzie jak ludzie - różni, ale lubię tak o Was myśleć.

Opublikowano

@hollow man dużo w tym prawdy, przez uproszczenia łatwiej tworzyć baśnie, tym jest dla mnie Podhale, krainą baśni, gdzie ludzie co chwilę mają jakieś przygody, cieszą się codziennością, wygrywają konkurs na najpiękniejszy ogródek w gminie (moja Mamuśka wczoraj), kochają, nienawidzą i wszystko jest na poważnie.

 @Charismafilos jak dokonać takiej sztuki?

 

Opublikowano

@Magdalena

Gratulacje! W Takiej Gminie konkurencja musi być sroga.

 

Kraina Baśni, powiadasz... Zastanawiałem się jeszcze nad takim fenomenem, że cała Polska kocha Górali. I taka hipoteza mi się pojawiła, że My z Nizin mamy różne sentymentalne projekcje. Nie znając więc ani jednego Górala oprócz Janosika możemy snuć różne takie tam - komu co potrzeba: o wierze bez teologizowania, o zakorzenieniu w swoich prawach i własnych rytuałach, o osobności w pojmowaniu świata i byciu w tym świecie, góralskich weselach, rąbaniu drewna z gołą klatą... Czy też fantazjować o pięknych Góralkach z oczami jak studnie :)

 

O, i zlecenie wpadło.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka ... różowa sukienka    nigdy jej nie miała  a ciągle ją w niej widzę    może ... i wtedy  może ... dlatego    gdybym polubił błękit  pewnie i dziś  bym go oglądał  a tak ...   poezja  lubi żyć sobą  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • czy rozumiesz pół pieprzonej godziny przerwy kumasz co się właśnie stało powoli zabierają nam wszystko co jeszcze mieliśmy świętego akurat tego nawet nie zauważasz ale pół godziny przerwy w meczu finałowym to jest jakaś pojebana przeginka widziałeś tego klauna jak trzyma puchar świata  a infantino mu palec w dupie messi nie płakał bo przegrał tylko jak gdzie i z kim u boku na bank wyniesie się ze stanów banda jego koleżków ślizgała się cały turniej a na koniec pokazała jak nisko może upaść człowiek sędzia ma wejść do komitetu fify szmaciarz meczu nie kontrolował dlatego marciniak został odsunięty on już by tych skurwysynów ustawił  co za upadek piłka pogrzebana ale francuzi dobrze że wpierdol dostali oni by chcieli tylko finał grać obrażeni na cały świat jedynie hiszpania to jakiś jasny punkt w tym wszystkim nie dali się sprowokować gnojom ale gdyby doszło do karnych nie byliby mistrzami świata w ogóle mam dość piłki a co u ciebie    
    • wiesz na czym ten projekt polega? że koleś spędza godziny próbując być autentyczny i miota się między swoim wizerunkiem a tym kim w rzeczywistości jest. przeraża mnie tylko że wszyscy tak mamy
    • @Leszczym Rewelacyjne. Bardzo do gleby i blisko prawdziwego życia.
    • W pewnym barze, pewnego wieczoru, pewna swego dama, która w mistrzowski sposób opanowała zawody atrakcyjności i to rangi krajowej rzuciła w kierunku, choć niecałkiem bezpośrednio, niepewnego pana że jest wspaniałym mężczyzną, ale nie kocha. Zaraz potem uśmiechnęła się szelmowsko, zalotnie łapiąc jego zaintrygowane spojrzenie i się zmyła i tyle ją tam widzieli. Dla naszego niepewnego pana była już poza radarem. Prawdę mówiąc niepewny pan nie bardzo miał możliwość i jakąkolwiek szansę realnie i rzeczowo ją kochać. O, to takie jest życie, właśnie takie.     La Bastide, 21.07.2026r.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...