pięknie zobrazowany wiersz...czasem trzeba pozwolić swoim marzeniom być „za dużymi”, bo to właśnie one poszerzają nasze możliwości...pozdrawiam pogodnie*)
@Benjamin Artur
Fajne, ale z jej perspektywy może być inaczej. :))) I rzeczywiście - wszystko przez zachwyt. :)
Nic ci
nie skradłam.
Sam oddałeś mi wszystko
w tamtym
zachwycie.
Gdy wskażę cię
palcem,
nie użyję
siły.
Nie będę cię
ciągnąć.
Sam pobiegniesz
ze mną
do ołtarza.
@Poet Ka
To fascynująca poetycka podróż - od prawdy Leśmiana, przez humor Szymborskiej, aż po precyzję Barańczaka. Ale to puenta jest najlepsza - sprawia, że wiersz płynnie wychodzi poza ramy erudycyjnego hołdu. Pytasz na końcu, najbliżej czego musisz być, żeby znaleźć się przy samej sobie. Jako poetka poruszająca się z taką świadomością i wrażliwością po literackim świecie, dajesz odpowiedź już w samym tym wierszu – jesteś przy sobie właśnie w tym poszukiwaniu, w szczerości i w akcie twórczym. I ja mogę z pełnym przekonaniem dopisać do tej listy - najbliżej dobrej poezji jestem przy Tobie.
Znakomity tekst.