piękny, subtelny wiersz z twórczym polotem ukazany...czasem najważniejsze obecności pozostają ciche, ale zostawiają ślad w sercu...pozdrawiam serdecznie*)
pięknie zobrazowany wiersz...czasem trzeba pozwolić swoim marzeniom być „za dużymi”, bo to właśnie one poszerzają nasze możliwości...pozdrawiam pogodnie*)
@Benjamin Artur
Fajne, ale z jej perspektywy może być inaczej. :))) I rzeczywiście - wszystko przez zachwyt. :)
Nic ci
nie skradłam.
Sam oddałeś mi wszystko
w tamtym
zachwycie.
Gdy wskażę cię
palcem,
nie użyję
siły.
Nie będę cię
ciągnąć.
Sam pobiegniesz
ze mną
do ołtarza.