jestem
ale raz na jakiś czas
zwykle rozproszony
jestem
ale za ścianą
i tylko od święta
każdego dnia
przez kwestie niejasne
odbijam się od przeciwległych granic
szerokiej skali
ze mną to tylko tak doraźnie
może do kieliszka
może omyłkowo
może siłą rzeczy
a potem sprawy istotne
potem jestem spragniony
i ludzie są spragnieni
ale ja jestem octem
22 VIII 2025
Plac Marii Magdaleny
W środku miasta
jest placyk niewielki,
fontanna bez wody.
Odleciały gołębie.
Stoi kościół Marii Magdaleny
Grzesznej, a świętej.
Wakacje.
Kupcy zjeżdżają się,
placyk ożywa, gwar jak przed laty,
ludzi tłum leniwie przechadza się.
Ktoś o Chrystusie zbyt frasobliwym opowiedzieć chce.
Gdy rzeźba spada,
pęka skorupa,
leją się łzy.
Dialog obcych ludzi
wybrzmiewa historią serc.
Melancholijny sfinks
na stoliku obok bezwiednie przysłuchuje się.
Odbył długą podróż
w walizce bez cła.
Zachwycić nie potrafi jeszcze.
Ktoś o Horbowym opowiada,
jakby wciąż z nami był.
Żółty wazon zachód słońca przypomina.
Nie pamiętam, skąd taki obraz znam.
Tramwaje zwalniają bieg,
jakby ludzie za szybą wiedzieli więcej.
Największy smutek jaki widziałam
i czyjś spokojny zachwyt
xd-:)
trzeba przyjść-:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się