Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Redlock

Redlock

Nie spotkałam Cię nigdzie jeszcze. 

Myślisz pewnie, że nie patrzyłam, że jestem jak te srogie zimy, „co były kiedyś", a serce mi zamroziła Królowa Śniegu.
Chodź wiesz, że bardziej Skaza. 

Czy wiesz, że Disney był moim wychowawcą moralnym ?

 

Zła jestem na siebie, że tęsknię za Tobą. 

 

Nie widziałaś mnie.
Miałaś, używałaś, korzystałaś - nie byłam na nie. 

Byłaś całym moim światem. 

 

Jestem usługą. 

Jestem kucharką w ambitnej knajpie, która bez klienteli traci sens. 

Byłaś moją stałą klientką; na śniadanie, obiad i kolację. Nawet czasem późnym wieczorem zostawałam z Tobą do rana. 

 

Pewnego dnia , po wielu latach zamknęłam restauracje.
Splajtowałam. 

Widziałaś, że nie jest mi łatwo. 

I gdy ja głodna chodziłam jak pies z książeczek dla dzieci - od drzwi do drzwi. 

Ty już mnie nie chciałaś. 

W sekrecie zawsze trzymałaś Naszą relację. Nie byłam żywą ikoną. 

Brak mi ogłady, klasy. 


Nie powinnam lubić krakusów. 

 

Lecz jak lubiłaś przekornie mówić, tak jednak.
To moje rybki i moje akwarium, a ja chodź wciąż trochę jeszcze głodna to już nie prowadzę restauracji. 

Redlock

Redlock

Nie spotkałam Cię nigdzie jeszcze. 

Myślisz pewnie, że nie patrzyłam, że jestem jak te srogie zimy, „co były kiedyś", a serce mi zamroziła Królowa Śniegu.
Chodź wiesz, że bardziej Skaza. 

Czy wiesz, że Disney był moim wychowawcą moralnym ?

 

Zła jestem na siebie, że tęsknię za Tobą. 

 

Nie widziałaś mnie.
Miałaś, używałaś, korzystałaś - nie byłam na nie. 

Byłaś całym moim światem. 

 

Jestem usługą. 

Jestem kucharką w ambitnej knajpie, która bez klienteli traci sens. 

Byłaś moją stałą klientką; na śniadanie, obiad i kolację. Nawet czasem późnym wieczorem zostawałam z Tobą do rana. 

 

Pewnego dnia , po wielu latach zamknęłam restauracje.
Splajtowałam. 

Widziałaś, że nie jest mi łatwo. 

I gdy ja głodna chodziłam jak pies z książeczek dla dzieci - od drzwi do drzwi. 

Ty już mnie nie chciałaś. 

W sekrecie zawsze trzymałaś Naszą relację. Nie byłam żywą ikoną. 

Brak mi ogłady, klasy. 


Nie powinnam lubić krakusów. 

 

Lecz jak lubiłaś przekornie mówić, tak jednak. To moje rybki i moje akwarium, a ja chodź wciąż trochę jeszcze głodna to już nie prowadzę restauracji. 

×
×
  • Dodaj nową pozycję...