Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Grahamoza

Grahamoza

Żona głodna

 

Nad stawem koło krzaczora,

molestowała werbalnie kaczka kaczora.

Kaczor pragnął  proste życie wieść.

Kaczka zaś złote jaja nieść.

Futra z lisów, buty z węża!

Blichtr i poklask…na nic jęki męża!

Kaczko moja kochana,

próżno szukasz braw.

Wizja twa świata brudna i mętna jak i ten staw.

Odstaw swe żądze, żaden z ciebie ssak.

Myślisz jak człowiek, a nie ptak.

 

Grahamoza

Grahamoza

Grahamoza

Żona głodna

 

Nad stawem koło krzaczora,

molestowała werbalnie kaczka kaczora.

Kaczor pragnął  proste życie wieść.

Kaczka zaś złote jaja chciała nieść.

Futra z lisów, buty z węża!

Blichtr i poklask…na nic jęki męża!

Kaczko moja kochana,

próżno szukasz braw.

Wizja twa świata brudna i mętna jak i ten staw.

Odstaw swe żądze, żaden z ciebie ssak.

Myślisz jak człowiek, a nie ptak.

 

Grahamoza



×
×
  • Dodaj nową pozycję...