Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew   Ostatnie wersy robią świetne wrażenie - po całej tej melancholii nagle pojawia się coś bardzo ludzkiego i prawdziwego. Miłość, która nie potrzebuje wielkich gestów, tylko odnajduje się w codzienności.  Pozdrawiam. :) 
    • @karenka   Piękna refleksja o tym, że szczęście nie leży w przeszłości ani przyszłości, tylko w umiejętności zatrzymania się w teraźniejszości. Ten obraz kaloszy i przeciwdeszczowego płaszcza jako gestu akceptacji dnia jest świetny! Pozdrawiam. :))   
    • @hollow man   Wspaniały i bardzo bolesny portret pokolenia, które dźwigało na swoich barkach ciężar wojny, biedy i osobistych tragedii, zachowując przy tym godność i prostą wiarę. Detale takie jak obieranie małych ziemniaków czy brak leków działają niesamowicie mocno. Trudno przejść obok tego tekstu obojętnie. Pozdrawiam. 
    • @Nel   Masz dar do opisywania nostalgii. Ten wiersz jest jak stare zdjęcie - piękny i bolesny jednocześnie.
    • @Łukasz Jurczyk   Zajrzałam do sieci, i niewiele znalazłam informacji o Dahach. Wcześniej nie znałam tego ludu - ta nazwa nic mi nie mówiła. :) Czytając Twój poemat niesamowicie pogłębiłam swoją wiedzę o czasach Aleksandra i okresie hellenistycznym.    A wracając do tej części - narratorem jest operator katapulty - „wyznacza tor kamienia”. Patrzy na cel z dystansu, co ułatwia zabijanie. Wiersz genialnie ukazuje absurd wojny. Dla Greków i Macedończyków ten kawałek stepu to „pole bitwy”. Dla nomadów (Dahów) to po prostu kolejne miejsce na rozbicie obozu. Ich spokojne czynności potęgują napięcie i tragizm sytuacji. Zestawienie zimnej trajektorii lotu morderczego głazu z przebiegającym przez nią „dzieckiem z kozą” to najbardziej wstrząsający, niemal kinowy obraz w tym utworze.   Młoda Dahijka wraca z upolowanym zającem - jej tryumf jest „tak drobny, że aż prawdziwy”. Wielkie podboje Aleksandra są z tej perspektywy abstrakcyjne i niosą jedynie śmierć. Sukces kobiety polega na zdobyciu pożywienia - podtrzymaniu życia. To jest realne i ma autentyczny sens.   Miraż w wierszu najpierw jest zjawiskiem optycznym, potem głęboką metaforą egzystencjalną: „Może to my jesteśmy mirażem, a oni — rzeczywistością.” Narrator uświadamia sobie, że armia Aleksandra jest anomalią. Imperia powstają i upadają, natomiast koczownicy, żyjący w rytmie natury, trwają tam od zawsze i będą trwać. To oni są prawdziwą, niezmienną rzeczywistością stepu.   Operator katapulty decyduje się nie strzelać. Jednak ostatnie słowa - „Choćby przez chwilę” - nadają bardzo pesymistyczny ton. Jego akt łaski niczego nie zmienia - walec wojny i tak po nich przejedzie. Zwykły człowiek nie jest w stanie zatrzymać historii.   Ale każda machina wojenna -starożytna czy cyfrowa - wymaga od człowieka aktu wyobraźni moralnej, żeby zobaczyć w celu człowieka.    Znakomity, uniwersalny tekst!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...