Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Dekaos Dondi

Dekaos Dondi

– Czy pan wierzy w istnienie Krasnoludka?

– Coś pan. W Krasnoludka?

– Tylko grzecznie pytam.

– Krasnoludek nie istnieje. To wredna bestia. Nie zapobiegł nieszczęściu.

– No przecież nie mógł zapobiec, skoro go nie ma.

– Myśli skubany, że jak nie istnieje, to wszystko może. Nie cierpię go.

– Widzę, że nie jest panu obojętny. I to bardzo.

– Coś pan! Mam go tam, gdzie słońce nie dochodzi.

 

– To dlaczego pan ciągle nawija na ten sam temat i przeczy sam sobie?

– Na jaki temat?

– Na temat Krasnoludka?

– Mam powód. To wredny typ, z wrednej bajki.

– Ale przyzna pan, że nielogicznym i psu na budę jest,

mieć pretensje i obwiniać o wszystko, Krasnoludka, który nie istnieje.

 

– Bo nawet dupek istnieć nie chcę, robiąc mi na złość.

– To w końcu pan wierzy w istnienie Krasnoludka, mając do niego pretensje,

czy pan nie wierzy i też ma?

 

– Też mam i proszę mi więcej nie zadawać bezsensownych pytań.

Na pewno pana, Krasnoludek na mnie nasłał. Już ja swoje wiem.

 

– Widzę, że ma pan  ładną, żółtą koszulę na sobie.

– Dziękuję. Rzadko ją piorę, żeby kolor nie zmatowiał.

– No tak. Rozumiem.

 

 

Dekaos Dondi

Dekaos Dondi

– Czy pan wierzy w istnienie Krasnoludka?

– Coś pan. W Krasnoludka?

– Tylko grzecznie pytam.

– Krasnoludek nie istnieje. To wredna bestia. Nie zapobiegł nieszczęściu.

– No przecież nie mógł zapobiec, skoro go nie ma.

– Myśli skubany, że jak nie istnieje, to wszystko może. Nie cierpię go.

– Widzę, że nie jest panu obojętny. I to bardzo.

– Coś pan! Mam go tam, gdzie słońce nie dochodzi.

 

– To dlaczego pan ciągle nawija na ten sam temat i przeczy sam sobie?

– Na jaki temat?

– Na temat Krasnoludka?

– Mam powód. To wredny typ, z wrednej bajki.

– Ale przyzna pan, że nielogicznym i psu na budę jest,

mieć pretensje i obwiniać o wszystko, Krasnoludka, który nie istnieje.

 

– Bo nawet dupek istnieć nie chcę, robiąc mi na złość.

– To w końcu pan wierzy w istnienie Krasnoludka, mając do niego pretensje,

czy pan nie wierzy i też ma?

 

– Też mam i proszę mi przestać zadawać bezsensowne pytania.

Na pewno pana, Krasnoludek na mnie nasłał. Już ja swoje wiem.

 

– Widzę, że ma pan  ładną, żółtą koszulę na sobie.

– Dziękuję. Rzadko ją piorę, żeby kolor nie zmatowiał.

– No tak. Rozumiem.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...