Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Gosława

Gosława

Anna kupiła wóz z kolebocącym kołem
po wertepach zagórza gdzie dziewanna
rozchyla żółte kielichy
niesie się stukot końskich kopyt

w poprzek rozwora ułożona derka
jeszcze niedawno czule gładzona
gęsim skrzydłem
dziś ledwo przypomina misternie tkaną płachtę
dziura na dziurze w sam raz na poniewierkę

dyszle jeszcze sprawne
manewrują zwinnie tuż za koniem
na pohybel tumanom kurzu
byle kłonice nie zwarły silnego uścisku


czas na litkup


już skwierczy głośno świeżonka
oddaje wodę duszona cebula
zwarta w mocnym uścisku z siekaną wątrobą
mocna woń siwuchy postawiła na nogi Idziego

 

 

Gosława

Gosława

Anna kupiła wóz z kolebocącym kołem
po wertepach zagórza gdzie dziewanna
rozchyla żółte kielichy
niesie się stukot końskich kopyt

w poprzek rozwora ułożona derka
jeszcze niedawno czule gładzona
gęsim skrzydłem
dziś ledwo przypomina misternie tkaną płachtę
dziura na dziurze w sam raz na poniewierkę

dyszle jeszcze sprawne
manewrują zwinnie tuż za koniem
na pohybel tumanom kurzu
byle kłonice nie zwarły silnego uścisku


czas na litkup


już skwierczy głośno świeżonka
oddaje wodę duszona cebula
zwarta w mocnym uścisku z siekaną wątrobą
mocna woń siwuchy postawiła na nogi Idziego



×
×
  • Dodaj nową pozycję...