Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
wiedźma

wiedźma

SZKLANE SŁOŃCE

 

Szklane słońce kłamie

Oczy czekają na burzę

To uczucie, to nie "to"

Rozrywa duszę

 

Pierwsza łza spływa

To żal, nie tęsknota

Tnie i oczyszcza

Prawda boli bardziej

Szczerość spala duszę

 

Ale pozowanie

To powolne duszenie

Maska z "wszystko gra"

Skleja usta

Skleja oczy

Skleja serce

Szklane lustro pęka cicho

żeby nikt nie usłyszał

 

Lepiej spłonąć raz

W ogniu prawdy

Niż trwać sto lat

W szklanym słońcu

 

Bo proch

Zawsze można zebrać

A z kłamstwa

Nigdy nie wstaniesz

Taka jestem

wiedźma

wiedźma

SZKLANE SŁOŃCE

 

 

Szklane słońce kłamie

Oczy czekają na burzę

To uczucie, to nie "to"

Rozrywa duszę

 

 

Pierwsza łza spływa

To żal, nie tęsknota

Tnie i oczyszcza

Prawda boli bardziej

Szczerość spala duszę

 

 

Ale pozowanie

To powolne duszenie

Maska z "wszystko gra"

Skleja usta

Skleja oczy

Skleja serce

Szklane lustro pęka cicho

żeby nikt nie usłyszał

 

 

Lepiej spłonąć raz

W ogniu prawdy

Niż trwać sto lat

W szklanym słońcu

 

 

Bo proch

Zawsze można zebrać

A z kłamstwa

Nigdy nie wstaniesz

wiedźma

wiedźma

Szklane słońce kłamie
Oczy czekają na burzę
To uczucie, to nie "to"
Rozrywa duszę


Pierwsza łza spływa
To żal, nie tęsknota
Tnie i oczyszcza
Prawda boli bardziej
Szczerość spala duszę

 

 

Ale pozowanie
To powolne duszenie
Maska z "wszystko gra"
Skleja usta
Skleja oczy
Skleja serce
Szklane lustro pęka cicho
żeby nikt nie usłyszał

 

 

Lepiej spłonąć raz
W ogniu prawdy
Niż trwać sto lat
W szklanym słońcu

Bo proch
Zawsze można zebrać
A z kłamstwa
Nigdy nie wstaniesz

Więc niech pali
Niech rozrywa
Niech tnie

 


Wolę duszę w prochu
Niż duszę w szkle
Wolę burzę
Niż fałszywe lato

Taka jestem 

wiedźma

wiedźma

Szklane słońce kłamie
Oczy czekają na burzę
To uczucie, to nie "to"
Rozrywa duszę


Pierwsza łza spływa
To żal, nie tęsknota
Tnie i oczyszcza
Prawda boli bardziej
Szczerość spala duszę

 

 

Ale pozowanie
To powolne duszenie
Maska z "wszystko gra"
Skleja usta
Skleja oczy
Skleja serce
Szklane lustro pęka cicho
żeby nikt nie usłyszał

 

 

Lepiej spłonąć raz
W ogniu prawdy
Niż trwać sto lat
W szklanym słońcu

Bo proch
Zawsze można zebrać
A z kłamstwa
Nigdy nie wstaniesz

Więc niech pali
Niech rozrywa
Niech tnie

 


Wolę duszę w prochu
Niż duszę w szkle
Wolę burzę
Niż fałszywe lato

Taka jestem 

wiedźma

wiedźma

Szklane słońce kłamie
Oczy czekają na burzę
To uczucie, to nie "to"
Rozrywa duszę


Pierwsza łza spływa
To żal, nie tęsknota
Tnie i oczyszcza
Prawda boli bardziej
Szczerość spala duszę

 

 

Ale pozowanie
To powolne duszenie
Maska z "wszystko gra"
Skleja usta
Skleja oczy
Skleja serce
Szklane lustro pęka cicho
żeby nikt nie usłyszał

 

 

Lepiej spłonąć raz
W ogniu prawdy
Niż trwać sto lat
W szklanym słońcu

Bo proch
Zawsze można zebrać
A z kłamstwa
Nigdy nie wstaniesz

Więc niech pali
Niech rozrywa
Niech tnie
Wolę duszę w prochu
Niż duszę w szkle
Wolę burzę
Niż fałszywe lato

Taka jestem 

wiedźma

wiedźma

Szklane słońce kłamie
Oczy czekają na burzę
To uczucie, to nie "to"
Rozrywa duszę


Pierwsza łza spływa
To żal, nie tęsknota
Tnie i oczyszcza
Prawda boli bardziej
Szczerość spala duszę

Ale pozowanie
To powolne duszenie
Maska z "wszystko gra"
Skleja usta
Skleja oczy
Skleja serce
Szklane lustro pęka cicho
żeby nikt nie usłyszał

 

 

Lepiej spłonąć raz
W ogniu prawdy
Niż trwać sto lat
W szklanym słońcu

Bo proch
Zawsze można zebrać
A z kłamstwa
Nigdy nie wstaniesz

Więc niech pali
Niech rozrywa
Niech tnie
Wolę duszę w prochu
Niż duszę w szkle
Wolę burzę
Niż fałszywe lato

Taka jestem 

wiedźma

wiedźma

Szklane słońce kłamie
Oczy czekają na burzę
To uczucie, to nie "to"
Rozrywa duszę
Pierwsza łza spływa
To żal, nie tęsknota
Tnie i oczyszcza
Prawda boli bardziej
Szczerość spala duszę

Ale pozowanie
To powolne duszenie
Maska z "wszystko gra"
Skleja usta
Skleja oczy
Skleja serce
Szklane lustro pęka cicho
żeby nikt nie usłyszał

Lepiej spłonąć raz
W ogniu prawdy
Niż trwać sto lat
W szklanym słońcu

Bo proch
Zawsze można zebrać
A z kłamstwa
Nigdy nie wstaniesz

Więc niech pali
Niech rozrywa
Niech tnie
Wolę duszę w prochu
Niż duszę w szkle
Wolę burzę
Niż fałszywe lato

Taka jestem 

×
×
  • Dodaj nową pozycję...