SZKLANE SŁOŃCE
Szklane słońce kłamie
Oczy czekają na burzę
To uczucie, to nie "to"
Rozrywa duszę
Pierwsza łza spływa
To żal, nie tęsknota
Tnie i oczyszcza
Prawda boli bardziej
Szczerość spala duszę
Ale pozowanie
To powolne duszenie
Maska z "wszystko gra"
Skleja usta
Skleja oczy
Skleja serce
Szklane lustro pęka cicho
żeby nikt nie usłyszał
Lepiej spłonąć raz
W ogniu prawdy
Niż trwać sto lat
W szklanym słońcu
Bo proch
Zawsze można zebrać
A z kłamstwa
Nigdy nie wstaniesz
Taka jestem