@Mel666 Tytuł świetny, jak z kroniki policyjnej. Czytając go odnoszę wrażenie, że to notatka z życia. Nigdy nie była " w pełni wartościowa " - druga rzeka, ubierała się z lumpeksach. Była dziwaczką , pijaczką, miała kompleksy. Nawet urodziła się milcząc, zabrano jej nawet pierwszy krzyk. Przyszła na świat w drewnianej chałupie, czyli w biedzie.
Jej matka była narkomanką, a siostra prostytutką. Marta nie miała się z czego wybić. Prawda jest taka, że gdy wszyscy się śmieją i nikt w nas nie wierzy to sami zaczynamy wierzyć, że zasługujemy na ten śmiech.
Jedyna osoba, która mogłaby Marcie pomóc był jej chłopak. On zostaje określony jako" seksualny kogucik" i męska dziwka. To on zabrał jej ostatnią iluzje. Bierze sznur i odbiera sobie życie. Nie modli się, bo nie ma już wiary, że ktoś ją usłyszy.
Mimo tego ludzie nie płakali, kostucha zebrała żniwo - te słowa rozrywają serce.
Ziemia pochłania ją jak przedmiot.
@Mel666 Ten wiersz mnie kompletnie pokonał. Rozwala serce wers o przewróceniu kolejnej kartki. Obojętność zabija. Autentyzm kłuje w sercu, prawda jest brutalna.
To wiersz dla czytelników o mocnych nerwach.